A wszystko przez to, że zaraz po przybyciu do nas, nie bardzo radził sobie z kuwetą -/
Za to w ulubiony karton Karmelka nalał obficie -/
No więc wszystkie kartony zniknęły na dłuuuugi czas.
Nawet zrezygnowaliśmy z corocznej jesiennej zabawy liśćmi ,bo do tego też karton był potrzebny ...
Aż tu wczoraj kupiłam sobie ( po promocyjnej cenie /-hi,hi :-) super buciki w sporym kartonie ;))
A że od tego czasu gdy Mikeszkowi zdarzały się wpadki upłynęło sporo czasu , to postanowiłam zaryzykować i dać im ten kartonik do zabawy ;)
No i udało się ! :-D
Nie było wpadki , za to zabawy co niemiara ;))
Zabawa głownie w nocy ,oczywiście ...;)
I zgadnijcie kto to czyhał nieopodal na kartonik ...? ;)
Pragnienie silniejsze od sympatii ;))
To może po dobroci się uda ? ...
No i się udało :-))
Mikeszek chytry nie jest ;)
Fajowo jest ! :-D














































































