niedziela, 13 kwietnia 2014

Jak żywić koty ?

Oto jest pytanie...
To temat który budzi sporo emocji i kontrowersji wśród kociarzy. 
Jeszcze parę lat temu na forum miau można było dostać zrypkę za żywienie kota whiskasem. To zrozumiałe nieprawdaż ? ;)
Teraz są wielkie naciski na karmy bezzbożowe i BARF.

Ci co oburzają się na karmy z dodatkiem zbóż - choćby taką jak RC Sensible (karmię swoje koty jakby co) i karmią tzw. lepszymi nie zdają sobie sprawy, że w tych bezzbożowych jest też bardzo dużo niechcianych węglowodanów w postaci ziemniaków i owoców . O dodatku całych(!) jaj nie wspomnę.

Więc co jest lepsze niech mi ktoś powie ?
Dodatki zbóż , czy ziemniaki i białka z jaj i roślin strączkowych ? O innych dodatkach nie wspomnę , bo jest tego multum.

Myślę sobie że ani to ani to ;)

Przekopując internet utwierdziłam się w przekonaniu że karmy idealnej nie ma.
Ale coś trzeba dawać więc analizujmy i wybierajmy te najbardziej optymalne które będą służyć naszym kotom.

Każda gotowa karma może nie posłużyć danemu kotu. Nawet ta super hiper.
Jednemu kotu po danej karmie nie będzie nic, drugi może mieć sensacje żołądkowo-jelitowe , lub odczyny alergii skórnej.

My na razie trzymamy się jednej suchej karmy bo to jedyna po której Karmel nie drapie się do krwi.
Jesteśmy jednak ciągle na etapie poszukiwań...

Tak na marginesie dodam że myślałam do niedawna że RC jest właśnie tą lepszą karmą ;)
Dopiero po licznych dyskusjach na innych blogach na temat żywienia i jakości karm zaczęłam analizować ...

No i sprawdziłam dokładnie :Analiza Sensible33
Na pierwszym miejscu ryż :/ ... ale są też plusy. Ta karma ma wszystkie potrzebne witaminy i suplementy.
Do tej pory wierzyłam że skoro weci polecają i kot dobrze się po niej czuje, to znaczy że musi być to dobra karma.

Jeśli kogoś interesuje spis i opis karm dostępnych na naszym rynku może poczytaj 
tutaj :
 SPIS KARM DLA KOTA - Forum miau 
i
Subiektywna lista suchych karm dla kota - Hospicjum dla Kotów Bezdomnych

Sucha karma niemal idealna w/g BARFnego Świata
Wady tam też są i warto o nich przeczytać.

To że zamieściłam te linki nie znaczy że popieram wszystko co tam napisano ;)
Niech każdy sam wyciągnie wnioski.

Zarówno mięso jak i karmy komercyjne z tegoż mięsa mogą być naszpikowane antybiotykami, GMO z paszy (wiecie, że w paszach dla kurczaków i kur, kupowanych na wsiach nawet do małych gospodarstw jest soja GMO ?) antybiotyki i inne cuda ?
A co dopiero powiedzieć o mięsie z ferm.

W obecnym świecie raczej nie ma nieskażonej żywności.
Jeśli ktoś ma możliwość kupna mięsa z jakichś zaufanych gospodarstw oczywiście polecm :-)

Idealnego sposobu żywienia też nie ma, bo nawet całkiem "naturalne" żywienie myszami i inną zwierzyną (które imitują mieszanki BARF) nie jest obliczone dla kota, który wg naszych dzisiejszych wymagań powinien przeżyć nawet 20 lat w niezłym zdrowiu.

Żyjące dziko koty na ogół nie dożywają takiego wieku.
Według "zamysłu natury" mają dorosnąć, rozmnożyć się i zginąć po kilku latach. Dziesięciolatek wolno żyjący to wyjątek, a nie reguła.

Pamiętajmy że kot to drapieżnik i moim zdaniem powinien przynajmniej raz dziennie dostać mięso.
Nasze koty dostają i bardzo lubią, zwłaszcza te dwa młodsze. Karmel to niejadek i jemu to trzeba czasem do pyszczka włożyć żeby zjadł ;)

Do tej pory głownie był to indyk , czasem wołowina. Niedawno poszerzyliśmy wachlarz o królika, kaczę i perliczkę.
Robiłam rozeznanie co im najbardziej smakuje. 
I wiecie co najbardziej ? Kaczka !
Cieszy mnie że Karmelka nie trzeba prosić żeby ją jadł ;)




O pozostałych kotach nie wspomnę ;))






Ale i królik i perliczka też mają wzięcie. Czasem im kupię dla urozmaicenia ;)






Gucio polubił obgryzanie kości. To skrzydełko perliczki;)


 Tu wcina szyjkę z królika ;)


Zjadł całą !
Przy okazji dodam że to najlepszy sposób na czyszczenie kocich zębów ;)


O żywieniu kotów jest sporo w necie. Ja wybrałam moim zdaniem najciekawsze strony. Warto poczytać żeby wyrobić sobie swoją własną opinię na ten temat :

Naturalna dieta kota -Kocie ABC
Tłuszcze dobre dla kota - Kocie ABC
BARFny Świat
Żywienie kota - Poradnik dla początkujących
Żywienie kota - Vetopedia
Żywienie kota - Koci Pazur
Jak chciała natura - Blue_Majesty

Karmienie kota : podstawy Feline Nutrition- wet.Lisa A. Pierson, DVM

Jeszcze dla tych co wahają się jakie mięso - surowe czy gotowane, to ja polecam surowe przemrożone dla bezpieczeństwa.

Mięso po obróbce termicznej traci na jakości i przyswajalności. Jeszcze w latach czterdziestych przeprowadzono dość okrutny test który miał to udowodnić :
KOTY POTTENGERA.

Ale jak ze wszystkim są też inne zdania na ten temat...
Surowe mięso w diecie zwierząt domowych - tak czy nie? Ve-Co


-------------------------------
Jak jest u nas ?
Karmel i Gucio są alergikami.
Karmel je (jak na razie) tylko suchą RC Sensible i różne mięsko.

Gucio nie je suchego w ogóle. Dostaje mokre - czyli puszki z królika i różne mięsko.

Mikesz na szczęście może jeść wszystko.
Jednak dostaje tą samą suchą co Karmel ,bo nie umiałabym upilnować. Dodatkowo czasem kabanoska dla kotów, czy inny koci przysmak ;)
Oczywiście mięsko też !
Od niedawna Mikesz dostaje też nową karmę którą dostaliśmy do przetestowania.
Czy przy niej zostaniemy czas pokaże...

Czasem wszystkie dostają żółtko jaja (wszystkie trzy), czasem szczyptę białego sera , szczyptę mięsa z obiadu, czy wędliny z kanapki (straszny żebrak ! Gucio), tuńczyka , czy inną rybkę. Mikesz lubi masło !
Witaminy, pasty na kłaki i siki to już w razie potrzeby...

Może kiedyś będzie inaczej ,ale jak na razie jesteśmy właśnie na tym etapie ;)

A jak jest u Was ?
Sprawdzacie skład karmy ?
Czy Wasze koty też dostają mięsko? A może ktoś stosuje BARF ?

Piszcie proszę , dzielcie się swoim doświadczeniami ;)
Jesteśmy bardzo ciekawi Waszych opinii na ten temat.

Czy komuś przyda się ten wpis, nie wiem ...
Mam nadzieję że tak ;)



Edit.: ( 06.11.2015)

Po ostatnich sensacjach żołądkowo-jelitowych ( 11.07.2015) zmieniłam Guciowi puszki Gurmeta (to był tylko królik) na tacki z Rossmana - tylko Sensitiv-mit Pute und Reis i Coctail mit Rind,Huhn und Aloe Vera .
Bez sosików. Czasem dla urozmaicenia z sosikiem , tacki z dzikiem , ale to bardzo rzadko .

Już po wyglądzie i zapachu qupali widać dużą różnicę . No i na razie jest spokój z sensacjami ;-)

Od lipca tego roku do diety dołączyły również surowe krewetki Gucio-miośnik krewetek
Gucio i Mikesz je uwielbiają !

46 komentarzy:

  1. Masz rację.
    W dzisiejszych czasach karmienie kota to wyzwanie.
    Karmienie ludzi też :-)))
    Chyba też przyjrzę się kaczce,
    bo moje 3 koty to alergiki ....

    Dziękuję bardzo za te wszytskie szczegółowe informacje.
    Zajrzę na pewno, bo to ważny temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmel na kaczkę czeka z niecierpliwością ,a pozostałe koty uwielbiają to mięsko ;))
      Muszę pilnować żeby jeden drugiemu nie wyjadał ;)

      To fakt u ludzi jest ten sam problem ... Alergie i tyle przetworzonej żywności że strach się bać :/

      Usuń
  2. Puma dostaje Royala dla alergików kupowanego u weterynarza lub w sklepie z odpowiednim pozwoleniem na sprzedawanie takiej karmy. Na szczęście po pierwsze go lubi, a po drugie rzeczywiście odkąd go je, to nie drapie łapek do krwi. Oprócz tego 2-3 razy w tygodniu surowe mięso z wyjątkiem drobiu, na który właśnie jest uczulona [tzn. na chemię, którą do dodają do paszy]. Czasem w ramach deseru kawałeczek wędliny - jak wyżebra :) Poza tym mleko lub jogurty naturalne w niewielkich ilościach. Lubi, ale zdarza się, że ma po nich problemy z żołądkiem...
    Staram się zachować umiar i nie przegiąć w żadną stronę. A generalnie to po prostu bacznie ją obserwuję. Widzę, kiedy coś jej szkodzi i wtedy to eliminuję z diety. Choć, jak pisałam, podstawą jest "alergicza karma".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, i dostaje witaminy na podsierstkę - pół tabletki do śniadania. Uwielbia je, zawsze zjada w pierwszej kolejności.

      Usuń
    2. Dragonello najbardziej alergenny jest kurczak , właśnie głównie przez to czym jest szprycowane mięso i samo zwierzę jeszcze za życia.
      Odkąd ujawniła się alergia Karmelka i Gucia nie daję kotom kurczaka. Ale indyk , kaczka i perliczka są bardzo dobrze tolerowane :-)
      Nic się nie dzieje , nie ma rozwolnienia ani zmian skórnych.

      Obserwacja kota to podstawa. Ma się dobrze czuć i dobrze wyglądać. Ma mieć dobry humor. Jeśli coś nas niepokoi to najpierw przeanalizujmy , czy nie wprowadziliśmy jakiejś zmiany w żywieniu...
      Mleko dobrze podać jak kot ma kłopot z wypróżnianiem ;) Jak ma za luźne to absolutnie nie .
      Niektóre koty dobrze tolerują mleko. Mojej mamy Wacek dostaje ;)


      Usuń
    3. Puma niestety po indyku też dostaje wysypki. Weterynarz stwierdził, żeby lepiej nie dawać jej żadnych ptaków. Tak samo z jajkami. Dawałam jej żółtka na sierść i się to bardzo źle skończyło.
      Po mleku dostaje mówiąc brzydko sraczki :) Kłopotów z wypróżnianiem to ona zdecydowanie nie ma :) Mleko lubi, jak by jej pozwolić, to by cały czas piła. W ogóle nabiał - serki, jogurty, a nawet lody i to nie tylko waniliowe.
      Mam ten komfort, że tylko jednego kota do obserwacji. Nie wiem, jak bym sobie poradziła z trójką...

      Usuń
    4. Poza tym jej zasada jest jedna: co jedzą człowieki, to musi być dobre. Gdybym jej np. spróbowała nalać pomidorowej specjalnie dla niej do miseczki, to by nawet nie powąchała. Ale jak zostawię swój własny talerz na stole po obiedzie, to chwila nieuwagi - i już wylizane do czysta razem z łyżką :)

      Usuń
    5. To masz większego zgryza.
      A jakie mięsko dajesz ? Próbowałaś królika ?

      Usuń
    6. To też znam ;))
      Karmel i Gucio zaglądają do talerzy . Gucio czesem wydębi kawałek mięska. Musi spróbować ;)
      Karmel lubi lizać talerze po zupie ;)) Ale uznaje tylko niektóre zupy;)

      Usuń
    7. Puma najbardziej lubi wieprzowinę... Wiem, że tego się nie powinno w zasadzie dawać kotu, ale co zrobić, kiedy wcina jak szalona? :) Najlepszą wołowiną wzgardzi, ale np. za wątróbkę czy serce wieprzowe dałaby się pokroić. Dostaje więc w rozsądnych ilościach, tak, żeby jej nie zaszkodziło. Proporcje jej jadłospisu tygodniowego wyglądają mniej więcej tak: 80% karma, 10% mięso, 10% nabiał.
      Królika nie próbowałam - tzn. ona nie próbowała :) Może faktycznie to nie jest zły pomysł. Bo wiesz, jak to jest w przeciętnym mięsnym - albo wołowina, albo wieprzowina.

      Usuń
    8. A najlepiej oczywiście, jak czasem pojedzie do mojej mamy na wieś. Wtedy "stołuje się na mieście" - żaby, myszy, co tam znajdzie. Upoluje i wcina, karmy ledwie tknie. I rzecz jasna zdrowa jak nigdy, żadnej alergii, humor dopisuje, zmęczy się i wieczorem jest miziasta i rozmruczana.

      Usuń
    9. Tak te wsiowe mają zdrowszą dietę , tylko życie zazwyczaj krótsze...
      Nie będę Ci kadzić o wieprzowinie , bo sama długo dawałam ;)

      U nas też królik nie zawsze jest. Jak już trafię ,porcjuję i mrożę na zaś ;))

      Usuń
    10. Nie kadź, bo ja wiem, że wieprzowina jest fee... Tylko wytłumacz to Pumie :)

      Usuń
    11. :-))) Napiszę do niej list :-P

      Usuń
  3. no to podpadłam na całej linii, ponieważ mój kot od urodzenia czyli od 20 lat zajadał kurczaka, purinę (słabiutko) i mokrego whiskasa.
    i był tak gruby, że ledwo chodził.
    teraz, kiedy jest u nas od 4 lat dostaje czasem gotowanego kurczaka, jakąś wędlinę (siada do kolacji razem z nami) i ma się dobrze. w życiu by mi pieniędzy nie starczyło na nic gdybym kupowała drogie karmy. zresztą nie ma takiej potrzeby.
    chyba post u siebie na ten temat popełnię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, to zależy od kota. W moim domu rodzinnym też miałam kotkę nie uczuloną na nic i dietę miała podobną do Twojego dwudziestolatka - kurczak, resztki z obiadu, jakieś puszki ze sklepu, co się trafiło. Dożyła długich lat starości.
      Obecną kicię na początku też tak żywiłam - i dostała alergii. Jak masz kota alergika, to kupowanie specjalnej karmy nie jest fanaberią, tylko smutną koniecznością, bo albo wydajesz kasę na karmę - albo na leki, a kot się męczy i drapie do krwi. Gdybym mogła, to też dawałabym Pumie normalne jedzenie, ale nie mogę, skoro od niego choruje.

      Usuń
    2. Ewo ja nie neguję żadnego żywienia. Ważne przede wszystkim żeby miały co jeść i dobrze się czuły.
      A reszta zależy od portfela opiekuna i zdrowia kotów...

      Mój Filipek jadł tylko whiskasa przez 8 lat i było super. Ale jak zaczął zwracać niemal po każdym posiłku i zaczął zapadać na zdrowiu zaczęłam szukać czegoś po czym lepiej się poczuje. Wet zaproponował RC Sensible i rzeczywiście pomogło. Trwało parę miesięcy zanim całkowicie ustąpiły wymioty. Poprawiły się wyniki i kot wrócił do zdrowia :-)
      Żył jeszcze 8 lat jedząc RC Sensible i mięsko. Czasem dostał też mleko bo miał kłopoty z wypróżnianiem...

      Usuń
    3. znaczy nie zlinczujecie mnie za tego whiskasa? oj, to dobrze.
      a jeszcze powiem, że sąsiedzkie koty są żywione karmą z marketu, niestety. jest ich 11
      i inaczej bym nie wyrobiła.
      ja rozumiem to karmienie odpowiednią karmą. kiedy mój jamnik miał chore nerki też jadł coś bardzo drogiego.
      i cieszę się, że mojemu filipowi minęły wszystkie choroby kiedy zmienił dom:)

      Usuń
    4. Nie mam zamiaru nikogo linczować droga Ewo :-))
      Wiem że tam u Ciebie jest spora gromadka , a Ty robisz co możesz żeby było im jak najlepiej :-)

      Usuń
    5. Moja mama też dokarmia wiejskie koty karmą z marketu, bo inaczej by nie wyrobiła - a one by chodziły głodne.
      Zlinczowałybyśmy tylko kogoś, kto by głodził swoje koty.

      Usuń
  4. Post rewelacyjny i daje do myślenia. W dzisiejszych czasach dosłownie we wszystkim można znaleźć jakąś chemię i mało odżywcze dodatki.
    Moje koty na szczęście nie mają żadnych zdrowotnych przeciwwskazań do konkretnych karm. Lusia kiedyś była niesamowitym niejadkiem, jednak widok kota jedzącego wszystko w każdej dostępnej ilości (tak, mówię o Ziomku), rozwiązał ten problem.
    Na początku podawałam im Purinę Pro Plan, ale teraz przerzuciłam się na karmę Monge. To bodajże włoska firma, wprowadzili niedawno swoje karmy na polski rynek. Podaję im tę dla kotów niewychodzących.
    Podając tę karmę rzeczywiście udało mi się zapanować nad problemami z wagą Ziomka no i bardzo im smakuje. Skład też jest w porządku.
    Mięso jest obowiązkowe, ale przyznam, że nie codziennie. Najczęściej wybieram piersi z kurczaka.
    Puszki z kolei często zmieniam, chociaż ostatnio wypróbowałam Animonda Carny i przy niej póki co zostanę.

    Pozdrawiam,
    jak-pies-z-kotami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jagodo:-)
      Jak był tylko Filipek to ciężko było namówić go do czegoś innego jak jedna karma. Nawet mięsa nie chciał. Jak pojawił się Karmelek, to nagle on chciał jeść wszystko co ten maluch ;))
      Konkurencja do miski czasem się przydaje ;)

      Dzięki za podzielenie się z nami tajemnicami Waszej kociej kuchni :-)
      Skoro kotkom służy ta karma to super :-)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. O to chodzi, żeby wyczuć swoje koty (czy kota) co lubi jeść, nie marudzi i przede wszystkim jest zdrowy i mu nie szkodzi. Tak na prawdę ile weterynarzy i właścicieli kotów tyle opinii. a im więcej czytam o żywieniu kotów tym bardziej się czasem gubię. Więc chyba się zgodzę z Tobą, że karmy idealnej nie ma. Ja póki co w miarę wypracowałam, to czym karmić Andrzeja (chociaż maruda z niego paskudna) i od pewnego czasu żadnych rewolucji i problemów nie ma. Jest jedna karma sucha, i różne mokre plus mięsko. Spróbuję kiedyś dać mu szyję z króliczka i mięso perliczki, bo teraz to dosyć monotonnie, czyli głównie kurczak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odzew :-)
      Skoro nawet znawcy tematu się spierają to co ma powiedzieć przeciętny człowiek ...

      Nasz rudy też maruda straszny. On bardzo by chciał te zakazane jedzenie po którym od razu czochra się do krwi. Wszelkie przysmaki kocie , czy sosiki w karmie to by chciał bardzo, bardzo. Dlatego nawet Mikesz nie dostaje , albo w tajemnicy przed Karmelkiem , bo mi go żal że nie może dostać ,a nie rozumie dlaczego :(

      Takimi doświadczeniami warto się dzielić , bo może komuś się przyda ta wiedza :-)
      Napisz kiedyś jak zareaguje Twój kot na króliczka czy perliczkę.
      Bardzo jestem ciekawa ;)

      Usuń
  6. Dzięki za wskazówki żywieniowe.Moja Frania nie trąci niczego gotowanego,świeżego mięsa nic co nie jest pasztetem Gourmet i suszem Taste of The wild.Kiedyś jadła wątróbki drobiowe i filet z kurczaka,tylko surowe i w niewielkich ilościach.Wiem,że to niedobrze,ale musiała coś jeść.
    Próbowałam najrozniejsze karmy,długo jadła RC dla sterylek ale jak czegoś nie chce to prędzej się zagłodzi i zapłacze niż zje.Marzy mi się,żeby czasem coś ukradła ze stołu czy talerza....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzę że z Frani to dopiero trudny przypadek. No tak przy takim kocie to ważne żeby cokolwiek jadła... Dobrze że jednak coś tam lubi ;)) Trafiłaś w jej gust. Dopóki znowu się nie zmieni ...;)

      Usuń
  7. A co niby złego jest w jajku? Przecież nawet tam, na barfnymświecie, używa się skorupek i żółtek i obala mit o szkodliwości białek. Jajka są niemal w 100% przyswajalne przez kota. Na pewno białko z jajka będzie wartościowsze niż z soi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem biologiem, więc jak mi weterynarz mówi, że białka nie wolno dawać, to nie dyskutuję, bo się na tym nie znam. A teraz to i tak mam jajka z głowy, bo mój kot jest na nie uczulony i ma całkowitego bana.

      Usuń
    2. Anonimie proszę o podpisywanie swoich komentarzy.

      Podałam rożne źródła i różne na ten temat zdania.
      Ja jednak będę się trzymać tego że białka jaj nie powinno się dawać.
      A każdy zrobi jak zechce, nie mam na to wpływu...

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy wpis Amyszko... :)
    A gdzie kupujesz perliczki, kaczki i króliki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim sklepie Lidlu ;))

      Kaczka nadal na topie. Karmel rano przy misce czeka na kaczkę ;))
      Jak mięsko jest inne to w tył zwrot i nie ma kota ;)
      Pozostałe koty na szczęście jedzą też inne mięso, choć nie z takim entuzjazmem ...

      Usuń
    2. To chyba się przejdę do Lidla... :)

      Usuń
  9. Chyba mogę się wypowiedzieć jako osoba z "tych co się na zbożówki oburzają" ;).
    Nigdy nie twierdziłam że każda karma bezzbożowa jest dobra, świetnym przykładem może być Sanabelle bezzbożowe. Ale też nigdy nie widziałam dobrych chrupek ze zbożem. Wśród mokrych to niektóre całkiem dobre mają w składzie małe ilości ryżu.
    Są karmy, które nie zawierają wypełniaczy, ani zbóż, ani ziemniaków, dużych ilości warzyw czy co gorsza owoców i białka źle przyswajalnego. I nie muszą kosztować majątku. A zresztą ja wolę dać kotu 35g PoNa albo 40g Applawsa, niż 100g Puriny czy Whiskasa... (wszystko to dawki dzienne chrupek).

    Dla mnie wybór jest prosty. RC składa się praktycznie z prawie samych tych składników, które moim zdaniem w kociej karmie nie powinny się znaleźć. Wiem, że niektóre koty na nim przestają mieć określone problemy. Ale czy to zasługa składu, czy tych dodatków, których jest tylko trochę, a możnaby też je dodać do zdrowszej karmy? A jeśli też główne składniki są ważne, to czy nie mogłyby być lepsze? Jak zobaczyłam jaki ma skład i analizę RC dla kota z cukrzycą , eh... aż szkoda tych kotów, takie jedzenie szkodzi kotom z ta chorobą, a weci to polecają - nie wiem czy dlatego że nie uczą się o żywieniu kotów czy nie zależy im na pacjentach? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :-)
      Właśnie liczyłam na to że ktoś poleci coś lepszego ;)
      Jedna z karm o których piszesz szczególnie mnie zainteresowała - chodzi o PoN

      Co do weterynarzy to mam podobne spostrzeżenia. Przeciętny człowiek ufa że skoro wet poleca to na pewno jest to coś co pomoże zwierzęciu , a wychodzi na to że te zalecane karmy są do d....:/

      Usuń
    2. PoN mogę osobiście polecić, moja Lu testowała :) i w kuwecie ok. A jeśli chodzi o skład, to PoN meadowland mix to najlepsza karma sucha jaką znam. Nie ma w niej nic zbędnego, świetne proporcje składników odżywczych, mało wapnia i fosforu (trudno znaleźć karmę, w której nie ma ich za dużo). Seria "active cat" jest nieco gorsza, ale i tak znajduje się na wysokim miejscu na mojej liście karm polecanych :).
      PoN mokry też fajny, ale raczej jako jedna z kilku mokrych, a nie podstawa diety. Dużo gorzej zbilansowany, jednak bez zbędnych dodatków, wypełniaczy. Co jakiś czas można kupić, chyba sama się zdecyduję na kilka puszek z jagnięciną. Ostatnio Lusi się znudziło to co jadła i właśnie jagnięcinę polubiła. A puszki z PoNa jej wcześniej smakowały.

      Weterynarze to temat-rzeka...
      Po wypowiedziach jednego "kompetentnego" na temat surowego mięsa w psiej diecie już mi nikt nie wmówi że każdy wet może być autorytetem w dziedzinie żywienia kotów czy psów, "bo wykształcony". (a ta opinia to coś w rodzaju że psom surowizna bardzo szkodzi, że są w niej bakterie, że psy tego nie trawią. Ten sam wet stwierdził, że suczka źle się czuje, bo po porodzie zjadła łożysko i ono teraz się rozkłada w jej żołądku...). Inny wet, widząc ze o swojego kota dbam chciał mnie namówić na RC. Spytał najpierw czym karmię Lu (wtedy jeszcze Porta21 sensible grain free - to było zaraz po adopcji), oczywiście nie wiedział co to za karma. Jak się dowiedział że tańsze od RC stwierdził, ze na kocie oszczędzam. I powinnam kupić to byle g**no za 70zł za 2kg. Oczywiście odmówiłam, za tyle to mogę jej kupić PoNa. A nie paszę zbożowo - odpadowo (odpady z produkcji "mięsa" znajdują się w składzie tych cudotwórczych granulek) - glutenowo - hydrolizatowo - polepszaczową.

      Usuń
    3. A gdzie tą karmę zamawiasz ? Masz jakiś ulubiony sklep ?

      Usuń
    4. Suchą zamawiałam w zwierzakowo, a mokrą w zoohurtowo. Pierwszy sklep polecam, drugi już mniej. Następnym razem może kupię w Modernpecie, mają też kilka innych dobrych karm. Mokrą karmę i żwirek kupuję w Zooplusie - mają bardzo tanie puszki w różnych pakietach.

      Usuń
    5. Dzięki za odpowiedź. Jak na razie na zwierzakowo produkt niedostępny.
      Ktoś napisał jedną złą recenzję ...
      Cyt :
      "Nieprawidłowy stosunek kwasów omega 3 i 6. Powinno być odwrotnie. Większa zawartość kwasów omega 6 jest szkodliwa i wywołuje nowotwory. Ponadto za dużo wapnia, co może powodować odkładanie się kamienia w nerkach."

      Usuń
    6. Nie wiem z kiedy jest ta recenzja, ale przy obecnym składzie PoN mix ma najmniej wapnia i fosforu w dziennej dawce ze znanych mi bezzbożówek. Omega 3 i 6 też ok (omega 6 - 2,24%, omega 3 - 1,99%).
      PoN jest coraz popularniejszy, może znajdziesz w innym sklepie. Ostatnio są jakieś problemy z dostawą, jak nie znajdziesz nigdzie to patrz na modernpet, z tego co się orientuję są importerem PoNa.

      Usuń
  10. Masz cudowny blog, wiem bo pracuję na bloggerze (lalczynyblog.blogspot.com), a mi nie udało się tak pięknie graficznego bloga stworzyć, ale za to prowadzę też blog o kotach i ksiązkach na wordpressie, tu artykuł, który być może Cię zainteresuje (też o kocim pożywieniu :)) : https://kotyiksiazki.wordpress.com/2016/09/22/czyste-zlo-czyli-kocia-karma/

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam,
    powiedzcie proszę, jak długo przemrażać mięso przed podaniem?

    OdpowiedzUsuń
  12. Podaję za wetopedią :
    "Przed podaniem, mięso powinno zostać przemrożone przez około 3 doby, co pozwoli na zniszczenie wirusów, takich jak salmonella i pasożytów..."

    U mnie różnie to bywa, czasem daję zanim zamrożę ;-)
    Jednak kupuję większą ilość i robię małe porce które zamrażam . Wyciągam porcje z zamrażalnika na kilka godzin przed podaniem .

    OdpowiedzUsuń
  13. Kociaczki nasze kochane :) ja kupuję im obecnie karmy naturest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z suchych karm polecam Oven Baked Tradition :) Wysoka jakość

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.