Dziś przeżyliśmy horror w nocy. Nasz Pańcio był 1000 metrów pod ziemią jak było to trzęsienie ziemi ...
Możecie sobie wyobrazić jak się baliśmy ...
Na szczęście wrócił o 4-ej w nocy ,a dziś udało się uratować wszystkich górników z tego drugiego szybu :-D
Pańcia mocno wyściskaliśmy jak wrócił do domu ...
Żołądek i tak mam nadal skręcony w supełek -/
A nasz Mikeszek ciągle coś sobie znajdzie ciekawego do zabawy ;))
Tym razem gumową bransoletkę ;)
i zbliżenie na minkę :-)))
Miłego dnia !




