Koty namiętnie je wyjadają z tego wrzośca ...;-)
Wrzosiec z zeszłego roku , a chwasty tegoroczne ...;-)
Chyba trzeba zrobić z tym porządek , ale żal mi roślinek ;-)))
W tym roku jedna z sąsiadek zaraziła mnie miłością do pelargonii. Jest ich tyle odmian że nie wiadomo co wybrać. Ja skusiłam się na czerwono- różową ... ;-)
Jak widać kwitnie pięknie i cieszy nasze oczka :-)
Nadal bujnie kwitną śmierdziuszki - aksamitki ...;-)
W nich samosiejka - mini bratek i obok niedaleko chyba gałązka portulaczki ;-)
Bakopa też ma się nieźle ;-)
A jak przygrzeje albo gdy pada, to nie ma jak domek z wikliny ...:-)
Lub kartonik ;-)
Ale o tym jeszcze nie chcemy myśleć ! ;-)
Do miłego kochani !