Za modela posłużyło mi zdjęcie tego → liska.
Proces tfurczy ;-)
Szkic ...
Rozpiska podstawowych kolorów na dobry początek ...
Dobrze mieć je na palecie , aby nie brudzić kostek w trakcie mieszania...
Każdy kolor na paletę nabierałam czystym pędzelkiem ;-)
Zaczynam jak zawsze od nakładania najjaśniejszych kolorów ...
Potem coraz ciemniejsze warstwy...
Żałowałam strasznie że nie zaczęłam od oczu , bo jak już mam postać, to oczy mi nie idą ;-P
Tym razem pomogłam
sobie pisakami żelowymi i było super , ale złote tęczówki odbijały
światło i wyglądały fatalnie pod innym kątem.
Dużo się namęczyłam żeby
się pozbyć tego efektu. Nigdy więcej pisaków z połyskiem !
Kupiłam je kiedyś do malowanek , ale mało co używałam bo mnie to jakoś nie kręciło :/
Umordowałam się strasznie aby uzyskać to co chciałam.
I tak nie jestem do końca zadowolona , ale ta lekcja przyda się na zaś ;-)
Po wielkich bólach efekt końcowy ...
Lisek już wisi na ścianie w Pańciowej galerii ;-)
Gucio umordowany prawie jak ja ;-)))
Użyte były :
Ołówek automatyczny, dwa pędzelki - Kolibri serii 98 nr 1 i 6 tzw. "kolinsky" , cienkopis czarny 01 , pisak żelowy
biały, szorstki pędzelek do usuwania niechcianych warstw ;-)
Blok do akwareli - tu GAMMA - Watercolor 300 -24X32 cm.
Farby - Akwarele artystyczne White Nights Białe Noce 36 kolorów.
O pisakach żelowych nie wspomnę ;-)
Styl podobny do jednej z moich ulubionych artystek - Jane Crowther.
Ps.:
Pogoda się zrypała i teraz nastała pora deszczowa :/
Gdzie to lato , ktoś wie ?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lisek chytrusek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lisek chytrusek. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 lipca 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)