Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawałnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawałnica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 maja 2018

Akwarele odc.15 -Bratki

Nawałnica z gradem jaka przeszła 10 maja przez nasze miasto narobiła sporo szkód → Pogodowy armagedon w Bolesławcu. 
Film - Nawałnica podtopiła Bolesławiec.
Dużo naszych znajomych miało pozalewane piwnice , mój brat miał zalany garaż...
Sklepy na bazarze na który chodzę pływały , co widać na filmie powyżej /0.20sek/...:(
Nasze auto ma trochę więcej wgnieceń , ale po zeszłorocznych gradobiciach już ich nie liczymy ;-)
Bratki jak na tak wielki i intensywny grad wyglądały i tak nieźle ...
Ale już przekwitają , więc postanowiłam je utrwalić i namalować sobie kilka z nich ;-)










Jak możecie się domyślać nie do końca jestem z nich zadowolona. Już co nieco poprawiałam i kusi bardzo żeby jeszcze...
Ale wiem że jak tak dalej pójdzie to podrę i będzie po bratkach ;-)))
Więc dałam sobie spokój !

 Na deser Mikeszek zażywający słonecznej kąpieli :-D






Do miłego !


sobota, 8 lipca 2017

Po nawałnicy

Wczoraj wieczorem mieliśmy istny Armagedon ! Zawierucha, deszcz i olbrzymi grad ( tu można zobaczyć jak wielki) zrobiły wielkie spustoszenie w naszym mieście . Trwało to kilkanaście minut , a niemal całe miasto wygląda jak po huraganie. Wszędzie połamane i powyrywane drzewa , wszędzie gałęzie , liście , liście , liście jak pod koniec jesieni , tylko że zielone ...(
Na naszym podwórku padło jedno drzewo.
W parku niedaleko nas, połamanych jest wiele  drzew , zrujnowany cały plac zabaw i sprzęt do ćwiczeń ...:(
Tu można zobaczyć - Plac zabaw w parku Waryńskiego .
Od wczoraj pracują wszystkie służby i sprzątają całe miasto ... Mają roboty na długie dni , bo powalonych drzew jest dużo .
Obok mojej mamy wyrwało dwie wielkie lipy z korzeniami...
Na szczęście nasza wielka lipa z  podwórka ocalała, nasze auto (i sąsiedzkie auta )  też ;-)
Jedynie kwiatki na balkonie ucierpiały fest , bo nawet nie zdążyłam zareagować, żeby je  uratować :(
Dzwonki posiekane ...


 Aksamitki przerzedzone ...


Drzewko co padło u nas na podwórku ...


Zrobiłam trochę zdjęć dziś rano , jak szłam do mamy . Przechodzę zawsze obok tego parku co linki powyżej ...












 Masakra ile zniszczeń :(

Moje piękne kwiatuszki mam jeszcze na zdjęciach , nie zdążyłam się nimi nacieszyć ...










 No ale nic to , najważniejsze że kotki całe i Duzi jakoś się trzymają ;-)

Pozdrawiamy leniwie i życzymy spokojnego i słonecznego weekendu !







Edit. :
Auto ocalało , ale ma odkształcenia od gradu na karoserii :/