Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karton i koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karton i koty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 listopada 2020

Pudełko na topie ;-)

Jak były dwa pudełka , to jedno zawsze stało puste. Jak wyrzuciłam to drugie , to teraz ciągle bójki są ;-)










Zaczyna się niewinnie ...;-)



Tak się wygryza konkurencję 😹

I inaczej ...😼







 
Nie zawsze skutecznie , na szczęście :D

Ale one chyba to lubią ;-)))

Jednak czasem i to się znudzi i szukają azylu gdzie indziej ;-)




 Do miłego kochani , trzymajcie się zdrowo ! 💜



poniedziałek, 13 maja 2019

Wyjątkowy zimny maj ...

U nas nadal pogoda do bani , choć maj piękny ,to jest zimny i deszczowy :/
Balkonu zero , a kwiatki ciągle tylko w planach .
Koty tęskniąc za słoneczkiem , już nie wiedzą gdzie się podziać.
Gucio kontempluje na kolumnie ...






A dwa pozostałe okupują nowy kartonik ;-)
Głównie Mikesz ...










 Ale Karmelek też się załapał ;-)






Miejmy nadzieję że druga połowa maja nas rozpieści i wreszcie będzie ciepło i przyjemnie .
Jak dla mnie to może być nawet gorąco ;-)

Do miłego !


sobota, 4 sierpnia 2018

Upały !

Kocham ciepełko ale to co jest ostatnio i aktualnie to już przegięcie😌
Temperatura nie spada poniżej 30 stopni, a w domu jest niewiele mniej .W nocy jak spadnie stopień albo dwa to luksus.
Do tego zero wiatru , albo tak słaby że nic nie daje ...
Chciałam lata ale nie tropików ! ;-)))
Prognozy też nie są optymistyczne, w tym sensie że upały nadal będą ...
Nie wiem jak Wy sobie z tym radzicie , bo my nie bardzo ...:(
Koty leżą pokotem gdzie popadnie ...
























Gucio nawet w największe upały potrafi się do mnie przytulić ;-)


Mikesz zresztą też kocha się przytulać nawet w upał , ale zdjęć nie mam , bo on kładzie mi się na głowie , albo zaraz obok ;-)))
Za to kartonik nadal jest na topie i to Mikesz w nim śpi całe noce i często w dzień ...




Karmelek  czeka cierpliwie na swoją kolej ...;-)




 A czasem to Mikesz czeka na swoją kolej ale niezbyt cierpliwie ;-)))










Po osiemnastej na balkonie jest już cień - można wyjść na dwór i troszkę odetchnąć ...














Na balkonie nawet piwo lepiej smakuje ;-)


 A dziś rano kto był pierwszy na słońcu ? ;-)))


Ciągle mnie zdumiewa nasz Czarnuszek kochany :D
Za to w nocy , a raczej bladym świtem Mikesz bryka jakby się szaleju najadł !
Chyba musi odreagować wielogodzinną hibernację ? ;-P

Ps.:
Wczoraj po południu nawet trochę popadało.
Nie zrobiło się jakoś lepiej ,ale była chwila oddechu.
Zaraz potem wzięłam się za pędzle i machnęłam kolejny obrazek. Już tydzień czasu się do niego przymierzałam , ale było zbyt gorąco. Szkic zrobiłam kilka dni wcześniej...


Ale o tym w następnym wpisie ;-)


Do miłego !