Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy skórne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy skórne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lutego 2015

Maciuś - kolejne wieści

Już prawie dwa i pół miesiąca jak Maciuś trafił do piwnicy mojej mamy , a później do jej mieszkania.
Jak już myśleliśmy że wszystkie problemy zdrowotne mamy za sobą , to kotek ponownie zaczął tracić sierść , zaczął się intensywnie drapać , wygryzać i wylizywać futro aż zrobił sobie dużą ranę .

W przeciągu kilku dni (19-21 styczeń) trafiliśmy do dwóch wetów , aby to skonsultować i każdy z nich ponownie coś tam na insekty zapodał. Zbadano też futro , ale na jedne z wyników trzeba było  czekać minimum 14 dni.
Było podejrzenie grzybicy , czyli koszmar :/
Najgorsze że to choroba zakaźna i bałam się o nas wszystkich ... Miałam straszne scenariusze związane z leczeniem nas i zwierząt  :// Ale tego Wam oszczędzę  .
Strach rósł w miarę zbliżania się terminu wyniku. Wczoraj był pierwszy odczyt - wynik negatywny !
Jednak dopiero za tydzień - jak wyniki  się potwierdzi odetchnę .

Nie chciałam czekać z leczeniem , bo to by była strata kolejnych kilku tygodni , a bałam się że do tego czasu kot będzie łysy , o ranach nie wspomnę :(
Podjęliśmy więc decyzję o leczeniu i terapia trwa ...
Wszelkie niepokojące objawy związane z wylizywaniem i wydrapywaniem ustąpiły niemal od razu. Dlatego byłam przekonana że to jednak może być grzybica.
Teraz gdy pierwsze wyniki są negatywne już nie jestem tego taka pewna ;)

Podanie leków i aplikacja wszelkich preparatów na insekty niemal zbiegła się w czasie.
Dlatego myślimy że albo zadziałały leki , albo kot był uczulony na jad insektów i po ich wybiciu , ustąpiły objawy .
A może uczulało coś co jadł ? Maciek odkąd problem powrócił dostaje głównie karmę dla alergików. Ale jest cwany i umie ukraść jedzonko Wacka. Zakrywanie nie pomaga . A schować babcia nie zawsze zdąży ...
I jakoś mu nie szkodzi , chyba tylko tym że robi się gruby :/

W każdym razie już dwa tygodnie jak kotek się nie drapie , nie wylizuje nerwowo futra i nie rozdrapuje leczonej rany . Rana prawie zagojona - jeszcze trochę strupków do usunięcia ;)

Ogólnie kotek czuje się dobrze, ma wielki apetyt , jest wesoły i rozbrykany .
Oczko nadal trochę łzawi i wygląda na to, że jest zatkany kanalik .
Na razie nic z tym nie zrobimy , bo kolejna narkoza to za dużo jak na jednego kota .
Już i tak ciągle go męczę jakimiś zabiegami - podaję tabletki , zakraplam oczko , przemywam ranę ...

Bardzo dzielnie to znosi <3
W nagrodę najlepsza jest zabawa - a najlepiej z długą zieloną gumką ! ;)











 Jak zobaczy siebie w meblach , to koniec zabawy ;)

















Łapki uzbrojone solidnie :-D








Wąsiki też niczego sobie ;)






 Chyba chce mi się spać ;)




Foch po smarowaniu i tabletkach ...




Leczenie - te przejaśnienia są od wylizywania i rana która się goi . Na początku był wielki łysy placek , potem rana, potem wielki strup.
Zdjęcia z 31 stycznia - po 10 dniach leczenia - już się goi ...






Futerko posmarowane ...


Można odpocząć .


Gdzie ten mój domek ? ...


Czemu nikt mnie nie chce ? :(






I na koniec zdjęcia z dziś (10 luty) ;)




Resztki strupków ...

 
23-go stycznia był ktoś kto chciał kotka adoptować , ale dwa dni wcześniej pojawiły się problemy skórne i postanowiłam najpierw kotka wyleczyć.
Domek obiecał poczekać , ale niestety już się nie odezwał ...

Potrzebne kciuki żeby drugi wynik też był negatywny . I niech już będzie dobrze , i niech znajdzie się dobry domek !

To taki kochany kotek , a tak ma pod górkę ... :(


Edit :
Domek odezwał się 11 lutego (dzień po tym wpisie) ! :D
Może za kilka dni ziszczą się nasze marzenia ?

14 luty
Po konsultacji z wetem doszliśmy do wniosku że do czasu ostatecznego wyniku kotek powinien kontynuować leczenie i lepiej żeby został pod moją opieką .
Domek obiecał poczekać , więc nie tracimy nadziei ...

19 luty
Drugi wynik po 21 dniach na obecność grzybicy ujemny ! :-)))

22 luty
Maciuś pojechał do nowego domku !
 

Powodzenia kotku !