Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny kotek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny kotek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 grudnia 2014

Maciuś coraz lepiej ;)

Okazało się że :
Maciuś lubi pozować do zdjęć ...;)




I popatrzeć sobie przez okno :-)
























 Maciuś potrafi i chce się bawić :-)






Chce zaprzyjaźnić się z Wackiem ;))




Lubi siedzieć na kolankach :D


Nie boi się obcych w domu i chętnie towarzyszy w spotkaniach :-)







Wacuś trochę zestresowany ...


Ale dziś już tak nie prychał jak wczoraj ;)

Na koniec filmik - uczymy się bawić :-))


Coraz bardziej lubię tego kota ;)))
Ktoś kto go adoptuje będzie miał pociechę :-)





wtorek, 9 grudnia 2014

Czarnuszek Maciuś

Pewnie jesteście ciekawi jak tam Czarnuszek się ma ?
Ma już imię - został Maćkiem , bo mama nie chciała , lub nie potrafiła zapamiętać innego imienia ;)))

W poniedziałek 8 grudnia byliśmy z kotkiem u weta na kontroli . Leczenie przebiega powoli , bo kotek był bardzo zabiedzony i w kiepskiej kondycji.
Jest dużo lepiej , ale do całkowitego wyleczenia jeszcze daleko.
Kontynuujemy leczenie - antybiotyk + rutinoscorbin + witaminy + krople do oczu .
Dostał jeszcze u weta preparat na pasożyty wewnętrzne i na zewnętrzne i do domku , czyli do swojej piwnicy ;)
Za tydzień do kontroli.
Jak będzie dobrze to weźmiemy się za klejnoty , a jak nie to będziemy leczyć dalej
 ...
Apetyt na szczęście kotkowi dopisuje , przybrał już na wadze i można powiedzieć że wygląda prawie jak kot :-))
Jedzonko już nie znika z miseczki w pięć sekund , może zostać , może postać , a nawet może nie smakować ;)
To dobrze , bo mama by go zapasła , jakby tak ciągle darł japę bo głodny ;))

Foto relacja z dziś ;)




























 A tu obok jego pierwszy domek , zrobiony przeze mnie ...












Jak na razie zabawki kotka w ogóle nie interesują . Ale co się dziwić ... Każdą wolną chwilę pucuje sobie futerko ;)


Za to zauważyłam że uwielbia ugniatać łapkami kawałek pluszowego kocyka jaki dostał od nas ;))

Położyłam kocyk obok siebie i go głaskałam i on zaczął ten kocyk ugniatać :-)

Edit.:
Dla tych co nie wiedzą co ta czynność oznacza , już tłumaczę :
Jeśli kot, będąc na naszych kolanach czy w swoim legowisku zaczyna ugniatać i pomrukiwać możemy być pewni, że jest to oznaką jego zadowolenia i poczucia bezpieczeństwa. W przypadku wiecznego ugniatania opiekunów świadczy to także o kociej miłości do właściciela.
To cytat stąd ;)