środa, 7 stycznia 2026

Karmelek za Tęczowym Mostem ...:(

No tak , Karmelka już z nami nie ma :(((  

Pozwoliliśmy mu odejść 4 stycznia tego roku ... 

Ostatnimi czasy co rusz wysyłał nam sygnały, że jego czas nadchodzi , ale był dzielny niebywale i trzymał się nieźle niemal do końca... 

Mimo tej świadomości że w końcu trzeba ulżyć kotkowi , ciężko było przez to przejść :((( 

Teraz zapewne bryka szczęśliwy za Tęczowym Mostem z Filipkiem i Guciem i już nie ma żadnych trosk ;-)

Żył 18 lat i 9 miesięcy. To  nasz rekordzista ! 

Myślę że miał z nami dobre i długie życie :-) 

Duża część naszego życia związana jest właśnie z nim ... 

Chcemy go pamiętać jak był zdrowy , śliczny , wesoły i szczęśliwy  :D


 
 
 

 

 

 
 
 

  

 




 

 


 

 

Jedne z ostatnich fotek♥  


 

Dom bez Rudaska jest inny - cichy i jakiś pusty :( Nie mogę się przyzwyczaić do tej ciszy jak na razie ;-) Zawsze dużo gadał i miaukolił ...

Zawsze wszędzie było go pełno. On pierwszy zawsze witał mnie jak skądś wracałam do domu...   Zawsze blisko mnie , albo swojego Pańcia😻 

Bliska relacja z Pańciem w ostatnich latach bardzo się nasiliła.  To do niego szedł na mizianki i przytulanki. Ja byłam raczej od bardziej przyziemnych zadań ;-)))  

Teraz trzeba od nowa się poprzestawiać z naszymi domowymi rytuałami , takimi jak karmienie , mizianie , spanie i kuwety - bo wszystko inaczej teraz jest ...

Lala i Mikeszek mają się dobrze.

My też staramy się mieć dobrze ...

Do zobaczenia kochani 💜 

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i niech będzie lepszy dla Was i dla nas 💕