piątek, 12 kwietnia 2013

Różowy skrapek i nasze zwyczaje ;)

Mam już  różowy  skrapek którego kolor wymyśliła KetzeBemol
Mój ulubiony to pudrowy róż ,a co wyszło sami zobaczcie :-)


Inne wersje tego skrapka na art-kotkach


Mamy taki zwyczaj że jak skądś wracam to wszystkie moje koty zlatują się do mnie i muszę się z nimi koniecznie przywitać.
I to niezależnie od tego jak długo mnie nie było ...;)
Jak już głaszczę jednego ,to podstawia się drugi ,zaraz trzeci i tak w kółko ;))
Często też w trakcie tych mizianek kotki witają się między sobą ...
Przynajmniej tak to wygląda ,bo często sobie robią bucki i się liżą ;)












Często przy tym dosłownie podkładają się pod nogi ! Mistrzem w tym jest Mikeszek ;))


Kiedyś ustrzelę foty z Guciem .Muszę tylko przygotować w przedpokoju aparat ;)




18 komentarzy:

  1. mnie tez majka wita przy drzwiach,a raczej drzwi,bo zaraz leci na klatke:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmel też często ucieka ,ale zaraz wraca bo musi się przywitać :-))

      Usuń
  2. U nas to samo, choć najfajniej witała się Rysia. Aż się ciepło robi na sercu na myśl o takim powitaniu i dlatego zawsze chce się wracać do domu :-) Głaski dla Twoich skarbów Amyszko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powroty są najfajniejsze :-D
      Dziękujemy za głaski i odgłaskujemy :-))

      Usuń
  3. Ale pięknie się cieszą na Twój widok :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jak dochodzi Gucio ,to albo się kładzie zaspany obok mnie i czeka na głaski ,albo też liże któtegoś kota - zazwyczaj tego którego akurat miziam :-)
      To samo robi Mikesz. Ja głaszczę Karmelka -to liże Karmelka , jak głaszczę Gucia ,to on też go liże ;)))
      Zawsze się uśmieję przy tym ;)

      Usuń
  4. I od razu chętniej się wraca do domu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super powitanie :) U mnie też są mruczące powitania i przewracanie się też czasami się zdarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz przypomniało mi się że jeszcze jak był tylko Filipek ,a ja pracowałam ,to wiem z opowiadań domowników ,że Filipek zawsze siadał na szafce w przedpokoju jakieś pół godziny przed moim powrotem i wpatrywał się w drzwi ...:-)
      On zawsze wiedział kiedy wracam :-))

      Usuń
  6. jakie słodziutkie zdjątko... to pierwsze...
    no jak nie kochać kociaków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ,jak ich nie kochać ? ;))

      Usuń
  7. Mój czarnuch wywraca się tak samo jaki Mikesz, ale zanim do tego dojdzie, zaczyna krzyczeć, a potem mruczeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz jak już jest sezon balkonowy ,to tak się drze Karmelek i biegnie na balkon ,a ja muszę koniecznie iść za nim i tam go miziać ;)

      Usuń
  8. Mikesz w różowym prześliczny.
    Mnie tak wita Boluś. Tośka też, ale przy tym mrauczy, miauczy i nie wiem czy to skargi, czy powitanie. Leya tylko wybiega na spotkanie, ale o głaskaniu mowy niema.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Mikeszka :-))
      Taki hałaśliwy to u nas Karmelek ;))
      Leya niedotykalska ?

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.