sobota, 21 stycznia 2017

Bezkrwawe łowy ;-)

Ten serial nigdy nam się nie znudzi :-D
Co dzień nowy odcinek ...-)))
Gucio ma najlepszy punkt obserwacyjny !
























Ptaszki pewnie też zadowolone , bo mają co jeść :D


Ps.:
Zauważyłam że drobne ziarenka też lądują z karmników na ziemię . Myślałam że tylko duże im nie pasują ...
Widocznie tak ma być i już ;-) Zobaczcie ile ptasich śladów na śniegu !


 Pokażę Wam jeszcze nasze nowe drzwi  ...


Teraz "betonowe" drzwi pasują do  "betonowej" ściany :-D


czwartek, 19 stycznia 2017

Mróz trzyma , śnieg jest !

Dawno takiej zimy nie mieliśmy ;-)
Dlatego nadal największą atrakcją w ciągu dnia jest kocie kino i wypady Mikeszka na balkon .
Kino to okno balkonowe a za nim dwa karmniki i kulka dla sikorek i wróbli.  Ptasie naloty od rana do zachodu słońca. Czasem przylatują pojedyńcze sztuki , a czasem całe stada ptaszków , dosłownie inwazja ;-)))

Próbowałam uwiecznić ptaszki po odsłonieniu firanki, ale wtedy wszystkie znikają :(
Dlatego żeby ich nie stresować robię foty i filmiki tylko przez firanki.
Ale wierzcie mi , że moim chłopakom obserwacje przez firanki absolutnie nie przeszkadzają :-)
Tak to wygląda bez firanki ...






A tak z firanką ...
Tu jeszcze nieodśnieżone jedzonko ;-)


Na tej kulce czasem jest aż 5 ptaszków ! :-:D


W karmniku po lewej , nasypałam karmy dla kanarków - jest drobniejsza i tej tak nie rozsypują . 
W nim jest tylko jedno małe korytko , ale potrafią wcisnąć się nawet 3 wróble ;-)


Ten karmnik po prawej ma 5 oczek do karmienia , ale nie ma wzięcia . Może dlatego że tam jest więcej dużych ziarenek ? Duże ziarna ptaszki często wyrzucają na ziemię .
Potem inne ptaszki zbierają je z ziemi i jakoś sobie z nimi radzą ;-)
Niektóre ptaszki dziobią pojemnik (zbiornik) , głuptaski :/


Sama lubię je obserwować , więc co się dziwić kotom ;-))








Chcecie zobaczyć jak to wygląda na żywo ? Zapraszamy na nowe filmiki ;-)





Ps.:
Od dawna planowaliśmy wymianę drzwi wejściowych i to właśnie dziś w ten mroźny dzień (-6 stopni) przywieźli je i wymieniali (montaż , demontaż , wykańczanie )  Kilka godzin stresu dla kociastych . No może z wyjątkiem Karmelka, bo on to chciał pomagać , ale mu nie pozwolono coby nie zwiał ;-)
Mikesz przesiedział ten czas u Pańcia w szafie , a Gucio pod wanną w łazience.
Ale już jest spokój , kotki wracają do życia :-)


wtorek, 10 stycznia 2017

Mroźnie i słonecznie ;-)

Piękny słoneczny dzień i mrozik nie za duży , zachęcały nasze koty do wyjścia na dwór. Upominały się co rusz o wypuszczenie , więc dwa razy się zgodziłam i wypuściłam :-)
Nawet nasz Rudziaszek wyszedł , co się raczej rzadko zdarza w tak zimne dni ...
























W międzyczasie zrobiłam im jeszcze trochę fotek we wnętrzu mieszkania , bo wbiegały żeby się zagrzać i wybiegały spowrotem na balkon :-D
































Tak może wyglądać cała zima !
Ps.;
Uwielbiam to mieszkanie za to , że ma wszystkie okna od południa i jak świeci słońce , to mamy je w całym mieszkaniu :-)
Widzę że kotom też to się podoba ! :D