sobota, 22 czerwca 2019

Upały nastały ...

Kocham ciepełko , ale takie jak mamy od wielu dni, to już lekkie przegięcie. Zwłaszcza dla kociastych , bo one już nie wiedzą gdzie się podziać.
Zmęczone upałem wybierają dziwne miejsca na wypoczynek 😵
Nagminnie ścielą się po podłodze ...












I gdzie tylko się da !
Karmel na kredensie , albo wieszaku w przedpokoju ...








W koszu na zabawki ...;-)




Albo w budce od drapaka ...;-)


Z której  się "wylewa" ;-P


Mikesz też lubi wypoczynek na wysokościach ...


I o dziwo nawet w budce jednej , czy drugiej ...;-)




Albo w koszu ...


 A Gucio na puchatym i ciepłym fotelu ;-)))




Odżywają wieczorem , albo w nocy. Ale co się dziwić ?
A jak Wasze koty jak radzą sobie z upałami ?



piątek, 14 czerwca 2019

Kocio mi ;-)

Pierwsze trzy szklane koty kupiłam dwa lata temu na naszym pchlim targu - można powspominać TUTAJ.
Niedawno na tym samym bazarku upolowałam kolejnego szklanego kota - to już czwarty do mojej kolekcji :D
Wysokość 11 cm...


Tak prezentuje się na półeczce z delfinkiem w podobnych barwach ...


A tak z pozostałymi kotami ...


Te jasne są na osobnej półce z innymi szklanymi zwierzakami ...;-)


Mniej więcej w tym samym czasie, na tym samym bazarku , wpadł w moje ręce jeszcze jeden pocieszny kot , tym razem ceramiczny :-)








Jakby tego było mało , to jeszcze dostaliśmy prezent - paczuszkę od Eli , Witka i Ady z  Kociego Bloga , a w niej kolejny kot - tym razem drewniany ,oraz  książka -"Co wie Twój kot ?" i kocia bransoletka :-)))
A wszystko za sprawą Witka , co wylosował nas z okazji 7 urodzin bloga Kociokocie.blogspot.com.






Dziękujemy jeszcze raz Elu, Witku i Adko za takie bombowe prezenty ! :D :*

Ps.:
Mam nadzieję że nie zanudzam Was tymi gadżetami ;)))



niedziela, 9 czerwca 2019

Pacjent Gucio *

Jak pisałam poprzedni post, nic nie wskazywało na to, że już na drugi dzień będziemy jechać na sygnale do weta z Guciem :/
To z pęcherzem zawsze zaczyna się nagle i nic nie zapowiada że się wydarzy ...
Tak było i tym razem. Jeszcze po obiedzie kuwety były suche po porannym sprzątaniu. A już po 16-ej , gdy zauważyłam że Gucio co chwilę wchodzi i wychodzi do łazienki , kuwety były zasikane.
Wiedziałam że jest źle bo posikiwał po parę kropel , wciąż i wciąż ... Pomiaukiwał i był bardzo niespokojny :(
Nie było co czekać , zapakowaliśmy kotka i do weta !
W czwartek była pierwsza seria zastrzyków , w sobotę druga.
Leki działają , lepiej jest ...

To już czwarte zapalenie pęcherza u Gucia na tym mieszkaniu, a drugie w tym roku :/
Na poprzednim mieszkaniu tego nie było.
Wychodzi na to że nawet w te upały nie powinnam mieć otwartego balkonu w nocy , bo ten nasz pierdzimączka w nieco chłodniejszą noc też się przeziębia :/
Nie wiem też , czy przeziębia się bo siada na chłodnej podłodze, czy dlatego że ten balkon nie jest osłonięty od wiatru ?
I dlaczego tylko on jest taki delikatny ?

Zdjęcia z 5 czerwca - dzień przed chorobą ...


Każdy ręcznik musi być zaznaczony zębiskami ;-)




















Nadal będziemy na Guciaczka chuchać i dmuchać , może tym razem na dłużej będzie spokój ...;-)

Do miłego !