poniedziałek, 18 marca 2019

Ku pamięci ...

W ostatni piątek 15-go marca , odszedł po długiej chorobie ukochany kot mojej mamy , Wacuś ...♥
Był z nią wiele lat , nikt nie pamięta ile , ale kilkanaście na pewno.

Jak pojawił się na jej parapecie pierwszy raz był dziką dziczą , ale że głód mu doskwierał , a ówczesny mamy kot go nie przeganiał, mógł się posilić z wystawionych na parapecie misek ;-)
Gdy mamy kot wkrótce zaginął , ten nie wiadomo kiedy zajął jego miejsce i pilnował tego miejsca, okna i mamy jak pies  😲

Nie wiadomo kiedy z kota podwórkowego , stał się domowym kocurkiem , zakochanym w swojej  Pańci i tylko jej słuchający , z nią śpiący i z nią gadający ;-)

Po wielu latach sam na sam z Pańcią , miał okazję dzielić życie też z innymi kotkami , które były na tymczasie u mamy . Pamiętacie zapewne pierwszego z nich - Rudy-klapniete-uszko.- który po niedługim czasie znalazł super domek i wspaniałą nową Pańcię , oraz kolejnego uratowanego przez nas- Maciusia , który po nieudanej adopcji został u mamy do końca swoich dni . Ten kot właśnie rozruszał Wacka, nauczył go wspólnej zabawy i zabawy różnymi zabaweczkami :-)

Znalazłam najfajniejsze foty Wacusia z różnych lat ...
2004



  2014






2009


2004


Takiego chcę go pamiętać, pięknego, kochanego i szczęśliwego ♥
Żegnaj Wacusiu !  [*]

Smutno ..:(((


niedziela, 10 marca 2019

Przebudzenie wiosenne Mikeszka ;-)

Z nastaniem wiosny nasz Czarnuszek  rozbrykał że hej ! ;-)))
Bryka , ćwierka , dokazuje od rana do nocy , z przerwami na spanie rzecz jasna ;-)
Najlepiej bawi się sam , jak nie piłeczką , to z jakimś  wyimaginowanym wrogiem ;-P
Czasem podrzucam mu jakiś nowy/stary gadżet coby miał urozmaicenie w zabawie :-)










Na filmiku słychać jego "ćwierkanie" ;-)











Jak już się wybryka kimnie się tam gdzie padnie ...;-)









 I można zaczynać brykanie od nowa :D

Do miłego !


sobota, 2 marca 2019

Wieści z frontu ;-)

Czas leci jak szalony i już mamy marzec !
A na kompie jeszcze sporo fot z lutego. Jakoś weny brak do pisania postów ...
Ale najważniejsze że z Gutkiem jest OK choć ciągle jest kurowany , tym razem probiotykami , dietką i lekkimi lekami osłonowymi ...

Z tego też powodu chyba Mikesz odstąpił ostatnio swój fotel Guciowi.  Ale nie tak całkiem , tylko na noc - gdy poduchy są wysoko ! ;-)






Wieczorem i w dzień fotel jest jego :-)







Ps.:
Dla osób które mają problemy z kotem chorym na nieswoistym zapaleniem jelit - kilka przydatnych porad - https://www.koty.pl/
kocie-porady.pl 

 Ps.:
 Kilka dni temu dostałam wiadomość na mejla że nasz stary blog - założony na bloxie - kotyszki.blox.pl- wkrótce przestanie istnieć :/
Ma to nastąpić 29 kwietnia 2019 roku. Prowadziłam go tam niemal przez 4 lata  - od 17.11.2008- do23.07.2012,  więc pewnie się domyślacie jak mi przykro :(
Postanowiłam przenieść go na platformę Wordpress. Wszystko niby szło jak należy , ale niestety eksport zdjęć nie poszedł dobrze i większość trzeba wrzucać ponownie :/
Robię to więc w wolnym czasie  - uzupełniam zdjęcia na wyeksportowanym blogu , który już powstał tutaj : https://kotyszki.wordpress.com/

Może jest łatwiejszy sposób na przeniesie bloga, ale go nie znam ...
A jak już zaczęłam , to zrobię to i już ! 
Muszę przyznać że coraz lepiej mi idzie uzupełnianie wpisów ;-)
Przy okazji mam fajną podróż w czasie - dokładnie przeglądam wszystkie wpisy - gdy jeszcze był Filipek i wiele się działo na naszym "starym" mieszkaniu ;-)

Ciekawe czy jest tu ktoś kto dostał taką wiadomość ? I czy też ratuje swojego bloga /blogi ? 

Do miłego !