sobota, 20 kwietnia 2013

Mikesz chce wyjść !

Muszę Wam coś powiedzieć . Mikesz chce sobie pójść w siną dal !
Pytałam go wczoraj czego chce pod tymi drzwiami ,wiecznie tam popiskując ?
Balkon otwarty a ten wiecznie gotowy do drogi ...

Pańcio sobie żartuje, że jak to tak bez kijaszka i bez tobołka ?
Bo przecież ten bajkowy Mikesz miał swój kijaszek i tobołek na drogę ,a ten co ?
Tak bez niczego chce iść ?

Wczoraj Pańcio wyszedł do pracy a ten jojczy pod drzwiami . Ostatnio tak coraz częściej, nawet w nocy ...
Myślę sobie zrobię mu fotkę jak on tak jojczy i jojczy pod drzwiami ;)
Na początku nie chciał pokazać ,ale po chwili zrobił więcej niż się spodziewałam ... Pokazałam na klamkę i spytałam gdzie się wybiera ,a ten wskoczył na klamkę i próbował otworzyć drzwi
I to dwukrotnie !



















Teraz wiemy czemu on się tak przygląda nam jak gdzieś wychodzimy . Podgląda jak to się robi ...;)
Źle mu z nami czy co ? 

28 komentarzy:

  1. :)) Oby teraz nie został tenorem poddrzwiowym, jak dwa Przemkowe kocurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On to raczej sopran jest ;))) Takie piski dziwne wydaje jak ufo jakieś ;)

      Usuń
  2. A może udałoby się by z nim wyjść na dwór z szeleczkami i smyczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już o tym myślałam nawet .Ale szelki wydałam Buckowi córci i muszę kupić nowe , albo pożyczyć od nich ;)

      Usuń
  3. Moje koteczki też śpiewają pod drzwiami.
    Prawda jest taka, że kiedyś przebywały na zewnątrz częściej niż teraz.
    W okolicy zrobił się niesamowity ruch i obawiam się czy wszystkie bezpiecznie powrócą do domu.
    Cóż Mikesz tęskni za wolnością,może faktycznie wyprowadzać go w szelkach,jeśli go to zadowoli będzie obopólna korzyść,dla Was wszystkich.
    Mój Agres nigdy nie przekonał się do szelek,chociaż próbowałam od małego,ale jak widać w Tawernie M&M sy lubią spacerować,więc może warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem że może były jakieś miłe chwile tam na zewnątrz . Ale ostatnie miesiące na tzw. wolności to w ciemniej piwnicy przesiedział i bał się swojego cienia ...
      Może w nocy miał więcej odwagi i coś tam użył ;))
      Jakoś nie bardzo mnie ciągnie na te spacery ,ale na pewno zrobimy próbę ;)
      Jak mnie przekona to kto wie ...

      Usuń
    2. Popatrz tylko jak pięknie wisi na klamce,cudnie,czy to nie jest warte spróbowania?
      Musicie uważać by drzwi były zamknięta na zamek,bo wystarczy chwila i nie będzie Mikeszka,bo da dyla:)))
      Agres chcąc pokazać mi, że może jednak zgodzę się na jego wyjście ,łapą uderza w klucze,które wiszą w zamku:)

      Usuń
    3. No pięknie ,pięknie ;))
      Bardzo mądre te nasze koty , o ! ;)

      Usuń
  4. Chyba jako dorosły został wysterylizowany
    i pamięta dziewczyny...
    Tak mi się kojarzy.
    Ale teraz chwila nieuwagi skoczy na klamkę i pójdzie sobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Krysiu nie da rady otworzyć bo klamka ciężko chodzi. No i raczej zamykamy na zamek . Chyba że na strych wychodzę ,czy A. na papierosa ...
      Ale pilnować będziemy oczywiście.

      Usuń
  5. Czyli trzeba kupić szelki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój Białas otwiera klamkę bez problemu. Nauczył go kot moich rodziców. A on się tak właśnie przyglądał i "naumiał";) Druga natura się w Mikeszu odzywa. Zapomniał jak to było w ciemnej piwnicy. Zupełnie jak mój Rudy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ,zapomniał ...
      U nas tylko klamka do WC lekko chodzi -reszta ma mocne sprężyny :-)

      Usuń
  7. Ale jaki mądry kotek ... nauczył się otwierać drzwi - gdyby nie ta ciężka klamka ho ho...
    A jak uroczo wygląda mały spryciarz gdy tak wisi na klamce .
    Tylko podziwiać kotka :-)))

    Takich wokalistów poddrzwiowych tez mam, poranne koncerty też ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ty też Alu ?
      No co za koty , gdzie one chcą iść ,no gdzie ? ;)

      Usuń
  8. kurczę, on tylko dobre pamięta z młodości. że łaził wolny i klamek nie było. wszystko co złe to zapomniał. może mu przejdzie, teraz wiosna i ciągnie natura wilka do lasu. to znaczy chciałam powiedzieć: kota na podwórko.
    mój wokalista jak zobaczy na podwórku koty to ma cofkę. i wrzeszczy!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak , natura ciągnie ,przygody czekają ;)
      O strachu też zapomniał chyba ...

      Usuń
  9. Nie będę tutaj oryginalna. Mikeszek poczuł wiosnę i chce na dwór. Długa zima sprawiła, że wcześniej nie miał takiej potrzeby:)))
    Pozostają Ci szeleczki, smycz i spacerki;)

    Dobrze, że moje trafiły do mnie jak były małe i nie urządzają koncertów poddrzwiowych;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmel był malutki a też drze japę , ale tylko na korytarz wychodzi . Czasem zapuści się dwa piętra niżej i na tym koniec.
      Kiedyś nawet go zaciągnęłam w szelkach i na smyczy na sam dół ,ale na dwór za Chiny nie chciał wyjść ! ;)
      U mnie tylko Gucia nie ciągnie za drzwi .

      Usuń
  10. Musisz uważać żeby Ci nie uciekł. I chyba zaopatrzyć się w szelki. Ale jak już raz wyjdziesz to będziesz musiała codziennie . Może jeszcze go przetrzymaj może mu się znudzi i zrezygnuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to wychodzenie mnie wcale nie kręci .
      W pobliżu niby parki ,ale ludzi i aut bez liku , no i psy ...
      Nieciekawie raczej -/

      Usuń
  11. ale sprytny! I jaki akrobata na tej klamce! Niesamowite jakie mądre są te nasze koty :)

    hmm może chce zobaczyć, co jest za tymi magicznymi drzwiami, za którymi Pańcio znika na pół dnia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz mi już zwiał jak wystawiałam śmieci za drzwi i szybciutko na sam dół ! Na szczęście było zimno i drzwi na dole zamknięte. Jak jest ciepło to tam na dole otwierają na całe dnie te drzwi od podwórka ...-/

      Usuń
  12. Z Wami jest mu na pewno cudownie ale... świat ciągnie, ptaszki wzywają, myszki tak smakowicie za drzwiami pachną... On ma po prostu duszę podróżnika ;-)))
    Venusisko też o świecie marzy... ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No o czymś trzeba marzyć prawda ? ;))
      I niech tak zostanie ! ;)

      Usuń
  13. Ale super, jak będziesz wracać do domu obładowana zakupami to Mikesz otworzy :) Muszę nauczyć tego moje koty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,pewnie drzwi byłyby otwarte na oścież i kotów niet !
      Może tylko Gucio w kanapie ;)))

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.