sobota, 23 lutego 2019

Pacjent Gucio

Zaczęło się na 6 lutego - ale tym razem objawami nie były wymioty, a rozwolnienie. Ale przyczyna ta sama - nieswoiste zapalenie jelit (od futra?)  i zatkane gruczoły okołoodbytowe.
Po czyszczeniu i leczeniu dobrze było mniej więcej przez dwa tygodnie.

21 lutego zauważyłam że Gucio co rusz idzie do kuwety i niemal nic w niej nie zostawia. Wiedziałam od razu że nie ma co czekać. Zapakowaliśmy kota do kosza i na sygnale do weta !
Siku nie udało się wycisnąć , bo za mało - znaczy że nie zatkany ;-)
Dostał dwa zastrzyki w czwartek (21-go) i dwa w sobotę (dziś).
Mam nadzieję że na tym koniec ...

Oczywiście wygląda na to że te dwa , czy trzy wyjścia Gucia na balkon , to było o 2-3 wyjścia za dużo :/
No taki z niego delikates jest :(

Teraz zakaz wychodzenia choćby nie wiem co, do prawdziwej wiosny !




Ps.:
Po ostatnim jesiennym pogryzieniu przez Gucia , tym razem korzystaliśmy przy zabiegu z kociego kagańca , albo ze spawalniczych rękawic. Obyło się bez ran ;-)

Trzymajcie kciuki za naszego chorutka ...

PS.:2
U weta dziś był armagedon - czekaliśmy dwie i pół godziny ! :/


niedziela, 17 lutego 2019

Balkoning zimowo-wiosenny ;-)

Wczoraj i dziś mamy u nas rekord ciepła jeśli chodzi o tę porę roku - 15 stopni w cieniu !
Czekałam na ten moment żeby pomyć okna i balkon po zimie ;-)
Balkon wypucowany , okna też , można się cieszyć wiosną , przynajmniej przez dwa dni :-)))
Kotki wielce uradowane, a Mikeszek najbardziej ... :-)



































A jeszcze niedawno było tak ... ;-)














Oby śnieg już nie wrócił !

 Do miłego ;-)


niedziela, 10 lutego 2019

Rozczulacze ;-)

Rozczulają mnie te nasze kotyszki co rusz. Na przykład jak widzę rozkoszującego się na kilku poduchach i kocyku naszego czarnuszka Mikeszka w takiej pozie ...;-)




Albo gdy widzę naszego rudziaszka Karmelka w swoim ukochanym koszyczku, w różnych rozkosznych pozach ...;-)










 I gdy Gucio już na mnie czeka w łazience, zanim naleję wodę do wanny ...;-)




Bo on zawsze musi być tam gdzie ja, a wie że zaraz będzie kąpiel ;-)))

I tak by wymieniał bez końca , ale na dziś starczy... ;-P

Ciekawe czy Wy też macie takie rozczulacze jak ja  ?
Czekam na odpowiedź , albo Wasze wpisy ;-)



 Do miłego !



czwartek, 7 lutego 2019

Akwarele odc.26 - Zakochane ptaszki- zeberki

Zeberki to ptaszki żyjące na wolności w Australii, ale oprócz tego są hodowane na całym świecie jako ptaszki ozdobne :-)
Są przecudne , choć samiczka nie jest tak urodziwa jak samczyk . Wydają śmieszne dźwięki , jakby skrzypienie, czy pocieranie styropianem o szybę , ale to raczej przyjemny dźwięk ;-)
Można posłuchać ich → Tutaj ;-)
Więcej o nich dowiecie się Tu - Zeberka_timorska.

Mam do nich sentyment bo ze 30 lat temu mieliśmy taką cudną parkę i byliśmy nimi zachwyceni ♥
Niestety nie trwało to długo, bo ptaszki nam padły, a przyczyn nie znamy :(
Może były czymś zarażone , może dostaliśmy złe instrukcje jak się nimi zajmować , nie wiem ...

Niech one sobie lepiej żyją na wolności ! A mnie wystarczą te namalowane :D


 Proces tfurczy ;-)








Tu doszłam do wniosku że trzeba poprawić szlaczek pod oczkiem samiczki ...


 Tu już poprawione ...;-)


I oprawione...






 Już powieszone :D


 Muszę przyznać że tym razem jestem zadowolona z mojej pracy i bardzo mnie ten obrazek cieszy :-)

Do obrazka pozowała ta parka - zeberki.
Inspiracją była ta akwarela → zebra-ziby-akwarela-malarstwo-fine-art.

Ps.:
Kłosiński - Nie bój się kopiować.


Ps.2 :
U nas nadal piękna zima, a dzieci pod domem ulepiły w miejscu starego bałwanka , nową bałwankową rodzinkę ;-)
Zobaczcie jakie fajowe  ! :-)))



Do miłego !



poniedziałek, 4 lutego 2019

Budka+kocimiętka 2*

W poprzednim wpisie obiecałam Wam pokazać jak na budkę z kocimiętką zareagował Guciolek. Jak możecie się domyślać dla niego również stała się super atrakcyjna ! ;-)
Było wąchanie , kotłowanie się i spanie ;-)))




































Jak możecie się domyslać , budka znowu stoi pusta.
Ale już mnie to nie martwi , bo wiem co zrobić żeby im to miejsce umilić :D

Ps:
Wczoraj cały dzień padał u nas śnieg . Śniegu napadało i było bajcznie ! 😤
Dzieci bawiły się pod blokiem , ślizgały na byle czym z górki i ulepiły wielkiego bałwana :D
Dziś rano zrobiłam mu zdjęcie ...;-)


Fajowy co nie ? Nawet garnek ma na głowie ;-)))
Jeszcze kilka zdjęć z wczoraj , spod naszego domu i z balkonu ;-)













Do miłego !