środa, 20 marca 2013

Strach był ...

Dziś przeżyliśmy horror w nocy. Nasz Pańcio był 1000 metrów pod ziemią jak było to trzęsienie ziemi ...
Możecie sobie wyobrazić jak się baliśmy ...

Na szczęście wrócił o 4-ej w nocy ,a dziś udało się uratować wszystkich górników z tego drugiego szybu :-D
Pańcia mocno wyściskaliśmy jak wrócił do domu ...
 Żołądek i tak mam nadal skręcony w supełek -/

A nasz Mikeszek ciągle coś sobie znajdzie ciekawego do zabawy ;))

Tym razem gumową bransoletkę ;)






i zbliżenie na minkę  :-)))





Miłego dnia !

23 komentarze:

  1. Dobrze, że Pańcio wrócił i wszystko jest dobrze :)
    Chciałabym, żeby mój kociak się tak bawił :) Gdy próbuję go czymś zainteresować, to patrzy na mnie jak na wariatkę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikomu nie życzę takich przeżyć ,ale fakt - wszystko się dobrze skończyło :-)
      A moje dwa potrafią sobie same znaleźć zabawę - jak nie ze sobą ,to jakieś solo właśnie :-D

      Usuń
  2. Och to straszne mieliście przeżycie. Oglądałam dzisiaj wiadomości na TVN 24 - cały czas o tym mówią. Dobrze że wszystko dobrze się skończyło. Dla ratowników należą się ukłony do ziemi - byli wspaniali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja niestety już wieczorem się dowiedziałam -po 23-ej i już noc z bani miałam ...
      To prawda - ratownicy byli na medal :-)

      Usuń
    2. Ufffffffff....................
      shira3

      Usuń
  3. Amyszko, bardzo Wam współczuję tych przeżyć. Dziś rano usłyszałam o tym wypadku w kopalni w radiu, zupełnie nie wiedząc, że dotknęło to kogoś znajomego. Dobrze, że nic się nie stało mężowi. Ufffffff! Ściskam Was mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - w takich okolicznościach się dowiedziałaś ...
      Ściskam i dziękuję :-)

      Usuń
  4. Ojej, współczuję strachu...
    Dobrze ,że jest ok.
    Głaski dla Mikeszka i reszty Kotyszków też :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję nerwów i stresu. Całe szczęście, że wszystko w porządku.
    Mikeszek jak zwykle skory do zabawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ! :-)
      Szczęście w nieszczęściu ;)

      Usuń
  6. Słyszałam już wczoraj wieczorem,moja serdeczna Koleżanka pracuje w tamtejszym biurowcu,skóra mi ścierpła.Rano już wiedziałam,że wszystko w miarę dobrze.Spadł kamień z serca.Wszystkiego dobrego i oby już nigdy więcej!:)))Kotom miziaki jednym palcem,bo moja ręka jest przyzwyczajona do dużego Zwierza i mniejszym mogła by krzywdę zrobić:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby ,oby ...
      Dziękuję Orko serdecznie :-)
      Przekażę miziaki delikutaśnie ;))

      Usuń
  7. gdzieś się podział mój komentarz pisany około 15.
    bardzo ci współczuję, amyszko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałam w spamie i nie ma. To zapewne bloger szwankuje :(
      Już dobrze Ewo ,dziękuję :-)

      Usuń
  8. Amyszko... cudownie, że nikomu prawie nic się nie stało... oglądałam, przeżywałam to wszystko ...
    podziwiam pracę górników

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joanno, ja też podziwiam ...:-)

      Usuń
  9. Współczuję nerwów...! Dobrze, że nic się nie stało. Mikeszek robi świetne miny, taki wesoły kotek :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ,dobrze :-))
      A Mikesz umie cieszyć się życiem :-)

      Usuń
  10. NO to całe szczęście, ze tak się skończyło. Cieżka praca i niebezpieczna. Oby się takie zdarzenia nigdy nie powtórzyły ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alu :-)
      Też o tym marzę -nigdy więcej takich przeżyć ...

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.