środa, 7 lutego 2018

Luty mknie ...

Ostatnio pisałam o naszych kotach wygrzewających się na parapetach - Zimowe domowe atrakcje. Wtedy jak już któryś leżał to sam jeden, nigdy dwa, o trzech nie wspomnę ;-)
Od tego czasu jest duży postęp , bo już widujemy po dwa koty na jednym parapecie :-)










W domku ciepło , więc nie możemy narzekać , jest super :-)
























Zwłaszcza jak za oknem świeci słońce :-)




















Gorzej że w aucie popsuło się ogrzewanie i nie wiadomo czy da się naprawić :/
A autko potrzebne bardzo , zwłaszcza że ja ostatnio po lekarzach jeżdżę , bo u nas "na wsi" nie ma dobrych specjalistów od kolan.
Jeszcze po mieście na zakupy to można takim autem jechać , ale jak trzeba jechać ze dwie, trzy godziny , to nogi dosłownie zamarzają .
Tak było w styczniu jak jechaliśmy do Legnicy zrobić rezonans kolana. Masakra jakaś :/

Dwa dni temu to mnie córcia wiozła do Lubina do ortopedy na umówioną wizytę.
Był kłopot , bo musiała wziąć kilka godzin wolnego , a w jej pracy to naprawdę trudne ...

Ps.:
Nie pisałam Wam wcześniej że mam kłopot z kolanem , bo łudziłam się do końca że przejdzie samo jak zawsze.
Piszę że jak zawsze, bo torbiel przy kolanie mam od 10 lat i już nie raz mnie bolało ...i przestało.
Tym razem jednak tak się nie stało.
Jak zaczęło boleć w lecie , tak bolało coraz bardziej...
Jesienią to już był ból przy chodzeniu jak jasna cholera :/
Jak oszczędzam kolano , ból jest mniejszy , ale narasta w trakcie chodzenia.
Robiłam różne badania , ale dopiero po rezonansie widać dokładnie, że mam nie tylko torbiel przy kolanie , ale jeszcze rozerwaną łąkotkę i to dość mocno ://
Tym razem już samo nie przejdzie , trzeba robić !
Termin mam wyznaczony na 8 marca tego roku, czyli za miesiąc.
Boję się bardzo , ale już mam tak dość kuśtykania , że nie ma to tamto ...

Jak nic nie stanie na przeszkodzie moje kolanko będzie naprawione.
Trzymajcie kciuki !

 Za nasze autko też trzymajcie kciuki ! ;-)


22 komentarze:

  1. Ja juz dwa lata temu mialam wskazanie na operacje, kiedy wywalilam sie na spacerze jeszcze z Kirunia. Rezonans wykazal peknieta lakotke, ale jakos do dzisiaj nie wybralam sie na zabieg. Pewnie kiedy mnie zacznie bolec bez przerwy, jak Ciebie, to bede musiala. Nie boj sie, to rutynowy i latwy zabieg, robiony endoskopowo, wiec nie jakis rozlegly. Bedzie dobrze, ale kciukasy potrzymam na wszelki wypadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest małe pęknięcie to może się zregenerować. Napisz czy masz teraz jakieś dolegliwości , czy Ci przeszło ?

      Ja już 10 lat temu miałam skierowanie na operację i nie poszłam.
      Wygląda na to, że u mnie też od dawana było pęknięcie. Teraz się rozerwało a w szczelinie zbiera się płyn.
      To wszystko przez to że torbiel zrobiła się jak kamień , bo zastawka w niej źle działa. Znalazło się ujście gdzieś z boku chyba i ciśnie pod kolano , tam gdzie łąkotka :/
      Rutynowy zabieg , ale żaden lekarz nie daje gwarancji że torbiel się nie odnowi. No i wiem że część łąkotki trzeba będzie usunąć :/ Mogę się uprzeć na szycie , ale jest tylko 20% sznsy na zrost, a komplikacji wiecej bo klamry to ciało obce ,a to może doprowadzić do powikłań :/

      Usuń
    2. Po tamtym upadku sprzed dwoch lat przeszlo, ale wywalilam sie po raz drugi niedawno i teraz niestety mam niewielkie bole, ale jeszcze nie na tyle, zebym musiala poddac sie operacji. Czekam wiec, az przestane moc chodzic.
      Badz dobrej mysli, Amyszko.

      Usuń
    3. Oby Twoje się znowu naprawiło !
      Dzięki za wsparcie ;-)

      Usuń
  2. Trzymam Amyszko mocno kciuki aby zabieg się udał i kolanko znowu było jak nowe 😊 No i żeby autko zaczęło grzać 😉 A kocurki jak zawsze rozkoszne 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam mocno kciuki za wszystko, za autko, za kolano i za łękotkę.
    Jakim cudem załatwiłaś sobie tak kolano ?
    Współczuję , boli i boli i nie przechodzi..
    Też tak mam tylko z czymś innym.
    Zimowe Kotyszki są śliczne i widać ,że zimowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolanko rozwaliłam sobie w domu. Walnęłam kolanem w kant framugi od okna balkonowego. Pośliznęłam się jak myłam podłogę :/
      Dziękuję Krysiu :*
      Kciuki obyś i Ty pozbyła się bólu !

      Usuń
  4. Trzymam mocno kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze. Życzę zdrówka!!!!

    U nas dzisiaj zaczęło się od słońca....a teraz leży niezła kupa śniegu.... Zima sobie przypomniała, ale w sumie może dobrze, że w lutym, a nie kwietniu! Co do ogrzewania w aucie, to mój znajomy też nie ma i zawsze się z niego śmiejemy, że jeździ z termoforem, ale mówi, że na dłuższych trasach to nie jest za wesoło bez ogrzewania, więc domyślam się jakie to uprzykrzające życie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci za dobre słowo Elu ! :*
      Co do auta to już żałujemy że daliśmy je robić. Bo było w nim zimno , ale jeździło. A teraz stoi rozkręcone już drugi tydzień i nie ma kto złożyć , bo się fachowiec rozchorował bardzo :(
      Już nawet mogła bym z termoforem jeździć ,ale żeby jeździł ! ;-)))
      Zazdrościmy śniegu , bo u nas tylko poprószyło ...

      Usuń
    2. No to fakt, czasami niedogodności można przeżyć, żeby tylko jeździło auto. Oby szybko fachowiec się pozbierał i dokończył naprawę!

      Usuń
    3. Nasz mechanik niestety zmarł :(
      Zapalenie płuc niedoleczone ...

      Usuń
  5. Kciuki za całokształt, kochana Amysiu!

    Joasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takim wsparciu już się mniej boję Joasiu ! :-) *

      Usuń
  6. Trzymamy baaardzo mocno... Współczuję chorego kolana i zimna w samochodzie, oby się jedno i drugie dało naprawić :)... Kotełki śliczne - piękne zdjęcia :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Abi :*
      Mechanik niesty nie żyje :(
      Jego uczeń będzie próbował to skończyć ...ech ...

      Usuń
  7. Futra nad podziw,słodziaki! Kochana, żadne kolano ani inna część ciała nie naprawi się sama. Dowiedziałam się o tym równie bolesnie co Ty. Kciuki trzymam ,wierzę,ze będzie OK,chociaz trochę to potrwa. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kociafraniu :*
      No wiem, próbowałam różnych czarów i nie chce się naprawić ;-)
      Trzeba zrobić !

      Usuń
  8. Widzę, że znalazłam przeuroczy blog. Piękne kotki, aż chciałoby się je przytulić. :) Bardzo mi przykro z powodu kolana. Życzę zdrówka, aby wszystko się powiodło i byś mogła chodzić bez bólu. Serdecznie Cię pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Agnieszko , dzięki Ci za dobre słowo !
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. No oczywiście, że dwa koty z czasem zaczną bywać obok siebie - trzeba być cierpliwym! u mojej mamy tez takie zaskakujące układy się zdarzają, choć tam każdy kot z historią z innego miejsca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też każdy z innego miejsca i z różną historią ...
      Jeszcze charakterki różne ,a co nie które zadziorne ;-)

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.