wtorek, 11 października 2016

Pomocnik ;-)

Pierwszy pomocnik kucharza Gustaw :D


Aż się prosiło żeby mu dorobić komputerowo czapeczkę ;-)))
On mi tak zawsze asystuje we wszystkim :-D Tu robimy naleśniczki z mąki gryczanej ;-)
Przy kąpieli też nie może zabraknąć Guciolka :-)


Trzeba zagrzać ręczniczki ;-)))

 


Gdzie tylko ja się ruszę , tam jest i Gucio. Pocieszny kotek , do tego wiecznie głodny.  Zje i za chwilę jojczy że jest głodny. Czy ma żołądek bez dna , czy zapomniał że zjadł ? ;-)
Ma ktoś jeszcze takiego głodomora ?
Mamy Maciuś taki był i miał dużą nadwagę. Wiem jak ciężko nie dać kolejnej porcji takiemu biednemu głodnemu kotkowi :/  Ale staram się nie ulegać tak łatwo jak mama .
Nie zawsze mi to wychodzi niestety ...

25 komentarzy:

  1. Rozumiem doskonale... Mały stał się nałogowcem wobec pewnego rodzaju smakołyków (z Cosmy, suszone, liofilizowane mięso) i też mu ulegam... :/... ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gucio na szczęście smakołyków nie rusza , bo to suche jest ;-))
      Ale i tak daje popalić , bo woła po niemal każdym posiłku że chce JESZCZE !!! ;-)

      Usuń
    2. Mały suchej karmy nie tknie, ale smakołyki tak ;)...

      Usuń
    3. To jest lepszy od Gucia ;-))

      Usuń
    4. Mój też je kocha, jak widzi tubkę to wyrywa się z najgłębszego snu, są na niej już jego śladu ząbków, bo próbował ją sobie sam otwierać :D Najbardziej kocha te tuńczykowe

      Usuń
    5. :D... to jak Mały :) i drobiowe też :)

      Usuń
  2. Taki pomocnik to skarb, bo jak wiadomo bez kociwłosa ciasto nieważne ;) Moje koty wszystkie nieuchronnie zmierzają do idealnego kształtu kuli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak kociwłos musi być ;-)))
      To mnie pocieszyłaś ;-)

      Usuń
  3. Miecka moglaby caly czas odzywiac sie kocimi cukiereczkami, ale jej wydzielam, bo troche za szerokie dupsko jej uroslo. Ten drugi szczypiorek moze jesc co chce i nie tyje (calkiem jak moj slubny). :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ on jest kochanym kotkiem.
    Bez Pańci ani rusz :-)
    Moje tez tak lubią asystować .... bardzo to lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo to lubię Alu :D Z asystą zawsze jest weselej :-)




      Usuń
  5. To zupełnie jak mój Antek... i jeszcze komentuje wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kloś też jest wszędzie tam gdzie ja. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Witek też mi tak towarzyszy, wszędzie. I też jest wiecznie głodny...ale ja nie ulegam, ani grama więcej niż zalecone, chociaż robi taką minę..... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcę być taka twarda !
      Ale Gucio tak kwili przy tych miskach jakby z tydzień nie jadł ... ;-)))

      Usuń
    2. Czasem to bym chciała dźwięk w nim wyłączyć ! ;-P

      Usuń
  8. skąd my to znamy? :D Co by się nie działo, tam jest Purka, a jak Purka to i Amaya. Misiek zazwyczaj tylko obserwuje z daleka i leci, jak zobaczy wyciąganie miseczki.
    A dziewczyny - najfajniej jest, jak otwieram garderobę. Tam jest pełno zabawek i zakamarków - potem garderoba stoi otwarta kilka godzin, bo koty się pozakopywały gdzieś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrościmy garderoby - ja i moje koty ;-))

      Usuń
  9. Z takim pomocnikiem to aż się chce w kuchni siedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakbym widziała mojego Elmusia, musi być wszędzie. I głodomorem też jest, to chyba jakiś duchowy braciszek Gucia :D Pocieszam się, że on ma dopiero 5 miesięcy, a więc rośnie i potrzebuje tyle jeść, hihi. Cudną masz tą gromadkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Maravilla i witaj u Kotyszków :-)
      Skoro Elmuś rośnie to może sobie na więcej pozwolić ;-))

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.