niedziela, 30 grudnia 2012

Nocą ...

Coraz częściej Mikesz ładuje mi się w nocy pod kołderkę ;)
Ma coś z krecika ten kot ;))












































To mokre na karku Gucia to preparat na pchły. Znowu im zapodałam bo się czochrają i widziałam że nadal są.
Albo zapomniałam któremuś podać ,albo nie do końca się udało...
Może tym razem się uda.
Oczywiście Fiprexem.

16 komentarzy:

  1. A myslalas o stosowaniu advocate?

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie mam psa niestety ,a może stety ;)

      Usuń
  3. A ja chcę Karmela! :)... Mikeszek jest cudny, Gucio do przytulania, ale jednak rudy to rudy... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ,to muszę zapolować z aparatem na Burczymuchę ;))

      Usuń
  4. Stęskniliśmy się za burczymuchą :-)))

    A swoja drogą a pro po Krecika .... kto wie skąd przodkowie Mikeszka przybyli może to Czesi /macie blisko/ taki zabawny jest :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burczymucha nie lubi pozować ;)

      No tak ,Czesi są strasznie pocieszni ;)))

      Usuń
  5. Pokazałam Twoje koty mojej mamie - spodobały jej się ;D
    Szczęśliwego Nowego Roku! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nas to cieszy :-)
      Dla Ciebie i Rodziny również Szczęśliwego Nowego Roku -Dużo Zdrówka i wspaniałej zabawy ! :-))

      Usuń
  6. My mamy dwie krecinki - Dyzia i Lenka ładują się pod kołdrę :-) Wszystkiego dobrego w nowym roku dla Was :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę jeszcze lepiej jak u nas ;))
      Dla Was też Najlepszego w Nowym Roku ! :-)

      Usuń
  7. Mam pytanie odnośnie tej Waszej walki z pchłami.
    Po jakim czasie, od przygarnięcia Mikesza, został zastosowany środek po raz pierwszy i czy dostały wówczas wszystkie koty coś na pchły, czy tylko Mikesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Środek został zastosowany na drugi dzień po przybyciu Mikesza - oczywiście na wszystkie koty .
      Nasze dostały Fiprex ,ale jakoś nie zdał egzaminu ...

      Usuń
    2. Ojej... Teoretycznie powinno to wystarczyć, ponieważ skoro pchły wylęgają się do 3 tygodni, mając żywicieli pod ręką, a środek działa 4-8 tyg, to powinien je wszytskie wytłuc. W praktyce widocznie niekoniecznie się tak dzieje. :/
      U mnie wszystkie dostały pierwszego dnia od przybycia zapchlonej tymczaski, na razie minęły 2 tyg. od tego czasu i na szczęscie nie widać owadów, ale to nie jest gwarancją, niestety, dlatego trochę się boję i czekam.

      Usuń
    3. Jak rozmawiałam o tym z wetką , to okazało się że nie tylko ja miałam takie problemy.
      Ciężko to dziadostwo coś wytępić ostatnio :/
      Chociaż u nas może być też tak że preparaty działają ,a pchły przynosi Karmel. Bo tylko on wychodzi na korytarz , a tam mogą być pchły od psów sąsiadów .
      Nie wiem ...
      Już się staram go nie wypuszczać w ogóle , chyba że czasem nam ucieknie przy wchodzeniu , czy wychodzeniu . On jest mistrzem ucieczek niestety ;)

      Mam nadzieję że u Ciebie to wystarczy :-)

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.