poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Kocia półka ;-)

Kocia półka zamontowana specjalnie dla kotów do przemieszczania podsufitowego nie wytrzymała ciężaru kotów i zaczęła odjeżdżać od ściany.
Poluzowały się kołki , a po drugie w półce jest niemal pusto i tak naprawdę nie ma się czego trzymać ta półka...
Pańcio postanowił wymienić kołki , ale i to niewiele pomogło :/
Więc ja wymyśliłam podpórki pod półkę ;-)
Oczywiście nie wygląda to już tak efektownie , ale teraz ani drgnie , jak koty brykają ;-))

Jednak Pańcio montując ją po raz kolejny i wiercąc kolejne dziury w ścianie i w samej półce nie szczędził wyzwisk pod adresem półki i tego kto tą półkę wymyślił ;-)))
Bo co to za półka co nie chce się trzymać i nie daje rady trzem kotom po 5-6 kg ? Szafki i witryny wiszą na dwóch kołkach , wytrzymują po kilkadziesiąt kilogramów , a tu jedna mała półka , a trzeba było wywiercić 7 dziur i zamontować 7 kołków !
Na koniec powiedział że teraz jak półka odpadnie to on palcem nie kiwnie i niech sobie same dziury zostaną !

A teraz  jak było i jak jest ...




Kotki wielce zadowolone :D






 Jedyne co zrobiłam to pomalowałam podpórki na biało żeby tak nie kłuło w oczy ;-))




Trzymajcie kciuki żeby ten nasz nowy wynalazek nie odpadł , bo będzie nieciekawie :-P

Ps.:
Już miesiąc mieszkamy na nowym mieszkanku , a od dziś mamy już oficjalnie nowy adres :D


21 komentarzy:

  1. Witryny na dwoch kolkach wytrzymuja kilkadziesiat kilo, ale te kilogramy nie skacza, nie kicaja, nie brykaja, nie odbijaja sie, nie wariuja, nie szaleja no i w ogole. Polecam podeprzec polke dwiema betonowymi kolumnami do samej podlogi, wtedy wytrzyma. :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety te półki są jakieś felerne, nawet bez latających po nich kotach. Ja miałam kiedyś w domu kilka i jak runęła mi jedna z książkami a potem kolejna i kolejna pomimo mocowania na kołki to miałam dość. Jedna wróciła na miejsce i stoi na niej jeden wazonik, dwie pozostałe zlikwidowałam. Dla kotów z kolei mam zwykłą cienką półkę z dwoma podpórkami zamontowanymi bez kołków i koty po niej latają i nic się nie dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już wiem. Jak ma się trzymać pustak na kołku ? ;-)

      Usuń
  3. Z takimi podpórkami półka wytrzyma na pewno trzy skaczące i leżące na niej koty ;) Ale to racja że takie półki są zbyt delikatne dla kota ;) też taką mieliśmy i pierwsze mocowanie nie wytrzymało skoków Andrzeja, były konieczne wzmocnienia i poprawki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ja się dowiaduję ? Szkoda że nie pytałam na blogu przed zakupem tego ustrojstwa ;-))

      Usuń
  4. OJ to prawda e te półki są zbyt delikatne na koty ;) Też taka mamy i pierwsze mocowanie nie wytrzymało skoków Andrzeja, konieczne były wzmocnienia i poprawki :) Ale z takimi podpórkami półka wytrzyma na pewno, nawet całą trójkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpórki wystarcza. Takie meble to nie skaczą wiec tez trzymają sie bez problemu :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję Barbarko :-) Pozdrawiam ciepło !

      Usuń
  6. Ewuś a jak tam aklimatyzacja futerek? Bałaś sie, ale chyba nie było powodów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już znakomicie , koty zaaklimatyzowane na 100 procent :D

      Usuń
  7. Fajnie mają, koty lubią takie półki i wysokości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Krysiu , one uwielbiają tą półkę :-))

      Usuń
  8. No to mocno trzymam kciuki. Fajna pólka i na pewno lubią ją koty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki , kciuki się przydadzą ;-)

      Usuń
  9. Dobrze,ze napisałas,miałam zamiar kupic dwie takie półki. Teraz pomyslę chyba o stolarzu,że wystrugał mi z drewna i dał porządne mocowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej komuś pomożemy lepiej wybrać :D

      Usuń
  10. Moim skromnym zdaniem połka ze stelażykiem wygląda bardzo efektownie, wręcz lepiej niż poprzednia wersja! Kciuki za stabilność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to czytać :-)) Dziękujemy !:-D

      Usuń
  11. Jak widać z powyższego;półce był potrzebny wspornik,który można wykorzystać na jakieś dyndające zabawki:)
    Fajnie,że Kotyszki już zaakceptowały nowe lokum a i piec jest z Wami,myślałam:czy zabraliście go ze sobą:)
    Serdeczności zostawiam dla wszystkich domowników:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak widzisz wszystko może się przydać i wsporniki i piecyk :-)))
    Serdeczności Orko ♥

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.