Gucio ma się już dobrze i razem z resztą kotyszków pomaga w przedświątecznych porządkach ;)
Oczywiście kotki pomagają jak tylko potrafią ;))
Kurze powycierane ...
Pościel zmieniona ...
Choinka (w tym roku tylko gałązki) prawie ubrana ;)
A resztę to Pańcia sobie sama zrobi, jak tylko będzie miała ręce wolne ;))
Też macie takich pomocników ? ;)
Ps.
Właśnie jak robiłam ten wpis to w mieście zrobił się taki huk jak na Sylwestra , tylko że o wiele wiele głośniej i dłużej ! Fajerwerkom nie było końca i w tak wielkich ilościach że szok .
To się niby nazywa "Gwiazdka Życzliwości" organizowana przez naszych włodarzy :/ ?
Ktoś na naszym miejscowym portalu napisał że rozpirzyło stoisko z fajerwerkami. Jeśli nawet to nie prawda , to takie właśnie miałam wrażenie .
Jak coś więcej będę wiedziała na ten temat to dopiszę ;)
Edit :
Ten "huk" to pokaz sztucznych ogni, który był niespodzianką dla uczestników Bolesławieckiej Gwiazdki Życzliwości.
Brak słów, jak to wywala się w powietrze tyle kasy , kosztem wszystkich podatników i kosztem stresu i tragedii wielu zwierząt

Dobrze, że zdrowe kotki są :)
OdpowiedzUsuńMasz fajnych pomocników :), u mnie się nic nie chce zrobić samo :)
Świetnie wyglądasz, jak zawsze, pozdrawiam :)
Dziękuję Barbarko :-)
UsuńPomagają a ja padnięta jestem ;))
Kochane Kotyszki - Musztardowie czterej też bardzo są pomocni w porządkach. I mam nadzieje, że w ubieranie choinki też się zaangażują.
OdpowiedzUsuńTo masz Beatko jeszcze lepiej ;))
UsuńAle masz fajną pościel :) Ale pomocnicy i tak najlepsi :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dziękuję Agnieszko :-D
UsuńNie mogłam się oprzeć i kupiłam sobie w prezencie ;))
Pozdrawiam :-)
Uśmiech uroczy:)))
OdpowiedzUsuńMoja Owczarka rozwali się w korytarzu,mając na oku wszystkie pomieszczenia w których coś robię i muszę pamiętać,że tam leży bo inaczej może się to kiepsko skończyć,wygląda na to,że lepiej mieć trzy koty niż jednego psa:)
Nie wiem co lepsze Orko, slalom przez jednego dużego psa , czy slalom pomiędzy trzema kotami ;))
Usuńale koty-jak widać na załączonych zdjęciach-baaardzo pomagają w porządkach:kurze wycierają,sprawdzają czy gałązki są dobrze ułożone a i nagrzeją łóżko przed Twoim spaniem a na koniec jeszcze się przytulą:)))))
UsuńSama radość z takiej pomocy jak widać ;)))
Usuńmikeszek jaka przytulanka, pomocnicy jak sie patrzy:)
OdpowiedzUsuńCzasem mu się zdarzy , wtedy robota musi czekać , bo takie chwile to rzadkość ! :-D
UsuńPomocnicy zawsze chętni ;))
Pomocnicy są świetni, żadnej pracy się nie boją :) A pościel jest świetna! (i idealnie pasuje do Mikeszka) :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy Anno , Mikeszek najbardziej :-D
UsuńGuciu, uśmiechaj się do nas jak najczęściej :-))) Buziaczki dla Ciebie w słodki pysiol :-)
OdpowiedzUsuńU nas w tym roku asystenci pochowani po kątach, na koniec lepienia uszek (przed chwilą) pojawił się Gacek w roli inspektora nadzoru, oczywiście Fela cały czas przy nas. Co jakiś czas szczeknie i wtedy koty myślą, że wybucha bomba atomowa ;-)
Już kolejna pościel u Ciebie, która mi wpada w oko, gdzie Ty je wynajdujesz Kobieto???
Choinka przystrojona w koty - rewelacja ;-)
A co do fajerwerków - mam identyczne zdanie i już zawiesiłam u siebie w tym tygodniu Twój banerek.
Ściskam mocno i pozdrawiam :-)
To szczekanie to musi być dla kotów wielki szok ;) Ale z czasem przywykną .
UsuńA wiesz że to małe pieski są najbardziej hałaśliwe ? ;))
Ja mam zamiar dziś przystroić gałązki , to pomocnicy na pewno też pomogą ;)
Pościel tą akurat w Biedronce , pozostałe zazwyczaj w Lidlu .
Dziękuję serdecznie jeszcze raz za karteczkę z życzeniami , za buziaki dla Gucia , za komentarz i że się co nieco podoba u mnie ;))
Za banerek też ! :-D
Ściskam i całuję :-)
Z taką ekipą święta będą przygotowane trzy razy szybciej :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że zdążymy z tą robotą ;))
UsuńAle masz pomocników ;)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt ;)
Bemol jeszcze będzie post z życzeniami , ale gdybyś nie miała później czasu to dla Ciebie już teraz Wesołych Świąt ! :-D
UsuńPomocnicy prima sort:)))) I jeszcze ta ich uroda:) Masz obłędną pościel:) U mnie na wsi na szczęście jest cisza. Na razie. A tego prymitywnego zwyczaju z fajerwerkami to ja nigdy nie zrozumiem.
OdpowiedzUsuńDziękuję ashki :-))
OdpowiedzUsuńZazdroszczę tej ciszy na wsi i oby tak było do Nowego Roku ! ;)
Też tego zwyczaju nie rozumiem ...
Jaki ten Mikeszek przytulaśny ;)
OdpowiedzUsuńNasz misiaczek kochany :-))
UsuńAle się Mikeszek cudnie przytula ... słooooodziak ;-)
OdpowiedzUsuńA Gutek kochaniutki już niech się nie wygłupia i zdrowieje szybciutko ...
Ja o prawdziwej choince moge tylko pomarzyc przez kociambry ...:-)
Dzięki Alu :-D
UsuńA u nas choinkom nic nie grozi. Czasem coś pociągną , czasem coś strącą ,ale nie szału nie ma na szczęście ;)