piątek, 13 listopada 2015

Noski klonowe

Przez ostatnie bardzo wietrzne dni nawiało na balkon tonę nosków klonowych .
Dlatego dziś przy piąteczku , wykorzystałam piękną słoneczną pogodę na porządki balkonowe .
Niby mieszkamy na czwartym piętrze , ale jesienią niemal co tydzień można szuflami zgarniać liście i noski klonowe ;-)
Na szczęście koty to lubią , wiec jest OK :D
Ważne że balkon był otwarty i można było poszaleć do woli ;-)
A tak to wyglądało !


Koty oczywiście pierwsze do pomocy ;-))


Kwiatków ubywa , ale jeszcze nie wszystko stracone ...;-)




Karmelek nadal ma co podgryzać :-)




Kino pod chmurką było pierwsza klasa ;-))




 Jest czysto i przyjemnie ... przynajmniej na chwilę ;)



Miłego 13 piątku ! :D


13 komentarzy:

  1. Nas zasypuja brzozy takimi malenkimi cosiami. Tego nie da sie nawet zamiesc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam klon pod balkonem i pełno nosków z tym że mam szczelinę między podłogą a barierką więc większość sobie ucieka dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my nie mamy pod oknem kolu , ino jedną gruszkę ! :-)
      Te noski to z parku co jest po drugiej stronie budynku :-P

      U nas nie mają jak uciec niestety ...

      Usuń
    2. Miało być klonu ! a nie kolu !

      Usuń
  3. U nas jest podobnie...balkon do sprzątania ;) dobrze, że kotki pomagają!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Amyszko, przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia i wszystkich trzech budrysów całuję w noseczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Aniu po dłuuuugiej przerwie ! Jak miło Cię znowu widzieć :D
    Dziękujemy , pozdrawiamy i całujemy <3

    Co tam u Ciebie ? Napisz coś bo tęsknimy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę się zebrać do pisania Amyszko, ale z zaprzyjaźnionymi blogami jestem na bieżąco. Mieliśmy ciężki rok, problemy zdrowotne zwierzaków, na razie jest lepiej, ale aż boję się zapeszać. Póki co jesteśmy w pełnym składzie - z Gacusiem, Kocią, Rudaskiem i Felą. Buziaczki dla Was, w trudnych chwilach lubię wejść na znajome blogi, a widok Gucia łobuza, aksamitnego Mikeszka i Słodkiego Karmelka zawsze poprawia mi humor :-)

      Usuń
    2. Najważniejsze że już najgorsze za Wami i niech już będzie tylko dobrze :-)
      Cieszę się że jesteście w pełnym składzie i że nasze kotyszki poprawiają Ci humorek :D
      Wygłaskaj swoje futerka od nas !
      Buziaki

      Usuń
  6. Nie kusiło ich poganiać z szeleszczącymi noskami ?
    Kotyszki sa takie spokojne :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Krysiu , noski wilgotne to nie bardzo szeleszczą -;)
      Bardzo dobrze Cię znowu widzieć :D
      Pozdrawiam i ściskam

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.