środa, 17 grudnia 2014

Maciuś już wykastrowany .

Wczoraj koło 15-ej odebraliśmy Maćka od weta. Był parę godzin po zabiegu kastracji i nadal spał.
W tym samym koszu co go w nim oddałam. Pod sobą miał kocyki , a pod nimi podkłady . Okazało się że wszystko przemoczone do cna . Przemokło w aucie na tapicerkę . A. się deczko wkurzył ...

Kotek w domu sam wyszedł z transporterka , ale się zataczał. Zrobił jeszcze dużą kałużę w kuchni u mamy , na szczęście na linoleum .
W sumie dobrze że wydalił z siebie te toksyny z narkozy  , ale nie spodziewałam się takiego efektu przy odbiorze. Żaden kot którego oddałam na zabieg nie leżał potem w sikach :(
Kotek wrócił do piwnicy , a wieczorem jak już był bardziej wyspany dostał jeść .

Dziś kupiłam neutralizator zapachów i już autko wyleczone ;)

A dziś jak już kotek odespał i poczuł się lepiej wzięłyśmy go na górę do domku , na mały rekonesans ;)
Miał okazję na trzeźwo zwiedzić chałupę , spotkać się z Wackiem mamy , nasikać do jego kuwety i jeść z jego miski ;)))
Zwiedzając cały czas gada jak nasz Mikesz ;))) Mrniu , mrniu , mrniu !  Tak cicho i delikatnie nawołuje , chce zwrócić na siebie uwagę , czy o coś pyta ? Nie wiem , ale starałam się tłumaczyć jak tylko potrafiłam ;)

Relacja z dziś (foty z telefonu). 
Maciuś coraz bardziej podobny do naszego Mikeszka ;))












































Jedno oczko jeszcze trochę łzawi , więc nadal leczymy. Poza tym kotek nabrał ciałka i siły i można powiedzieć że już wygląda jak kot :-))) 
Teraz będziemy zapraszać na coraz dłużej do domu. Na razie z Wackiem widzieli się tylko z daleka. Wacek na oknie , Maciek na podłodze. Maciek - mrniau , Wacek - phhhh i na tym koniec . 
Jak potoczą się dalsze losy , napiszemy za jakiś czas.

Myślę że wkrótce zaczniemy szukać Maćkowi domku . Jeśli jest tu ktoś kto chciałby  go przygarnąć niech się odezwie ...

Edit.:
W odpowiedzi na komentarz Panterki już wyjaśniam - kotek miał robioną morfologię i ma wszystkie wyniki w normie :-)


18 komentarzy:

  1. A moze on ma chore nerki i dlatego tak posikiwal? Ale moglo tez byc, ze nie kontrolowal fizjologii z otepienia po narkozie. Fajny sie robi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po narkozie Anno. Badania miał robione i wyniki ma dobre -)
      Zaraz dopiszę w poście .

      Usuń
  2. on nie chodzi w kołnierzu? nie rozerwie sobie szwów jak moja kotka na chwilę w lecznicy puszczona samopas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo nie strasz . Żaden mój kot nie miał kołnierza i nic sobie nie rozerwał. Mam nadzieję ze i tym razem tak będzie .

      Usuń
    2. ja się tylko pytam, ja się nie znam....

      Usuń
    3. Z kotkami jest trudniej , bo jak puszczą szwy to jelita na wierzchu. Taki wypadek miała nasza koleżanka z miau. Straszne przeżycie ! Na szczęście udało się kotkę uratować .

      Usuń
  3. Ładne kocisko z niego będzie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow to też mieszaniec z brytyjczykiem... :-)
    Piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie mogę się nadziwić że aż tak się zmieni w niespełna trzy tygodnie :-)

      Usuń
  6. Jest prześliczny, taki ma okrągły łepek.

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak zjada wszystko z apetytem. I coraz to przystojniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On był wcześniej nakarmiony w piwnicy i tu na górze nie był głodny , więc namiętnie zakopywał te miski na podłodze. Na parapecie znalazł inne przysmaki Wacka i zjadł ze smakiem ;))
      Dzięki :-)

      Usuń
  8. Widać, że kotek zadowolony z tak profesjonalnej opieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie bardziej zadowolony jak nie będzie musiał wracać do piwnicy. Na razie jednak musi bo Wacek bardzo zły :(

      Usuń

Bardzo dziękujemy za każde(dobre;) słowo :)

Komentarze anonimowe i komentarze typu ładne fotki zapraszamy do nas - strona www... zostaną usunięte jako spam.
Wystarczy aktywny nick platformy na której jesteś zalogowana/y , lub podpis imienny.